29 marca 2012

MINISTER PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ Władysław Kosiniak-Kamysz

Z maili: 
Szanowni Państwo,
właśnie jestem po lekturze pisma min. Kosiniaka -Kamysza do przewodniczącego TK. Jestem tak zbulwersowana tym pismem, że muszę się wypowiedzieć.  
Jakim prawem minister próbuje wpływać na niezawisły TK. Jakie ma do tego prawo. Jest to bezczelna perfidia PSL. Minister zaklina rzeczywistość. Czarne dla niego jest białe a białe jest czarne. Generalnie jego argumenty są kompletnie nietrafione. A wogóle wpływanie na wyrok TK jest nie do przyjęcia. On może nie podzielać opinii senatorów, ale wypowie się ostatecznie TK.  Wytacza argumenty o równości wszystkich emerytów, a gdzie jest ta zasada w stosunku do np. emerytów mundurowych i innych grup społecznych które mają różne przywileje? Nie można się było przygotować do tych zmian, gdyż możliwość pobierania emerytury wpłynęła znacząco na zmianę sytuacji emerytów (niektórzy wzięli kredyty, inni zwolnili się z dodatkowej pracy). Ponadto gdzie jest ta równość wobec prawa, gdy niektórzy emeryci mogli się zwolnić z dnia na dzień a inni jak np. administracja państwowa, samorządowa (cała służba cywilna) takiej możliwości nie mają, gdyż obowiązuje ich konkurs. I nie chodzi tu wcale o to, że boimy sie konkursu, ale o to, że zwierzchnicy nie chcą słyszeć o tym całym cyrku z fikcyjnym naborem poprzez konkurs.Wprowadzono podział emerytów na lepszych i gorszych. I tego minister nie widzi. A może on tak do końca nie wie o co chodzi w tym wszystkim.  A argument o kryzysie i oszczędzaniu jak się ma do tych emerytów, którzy mogli się zwolnic z dnia na dzień  i pobierają zarówno emeryturę jak i pobory i nie ma żadnego problemu. I tu oszczędność nie obowiązuje? Na tym kończę bo nie chcę się więcej denerwować. Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Aleksandra

Pani Aleksandro, okazuje się, że ta wypowiedź nie tylko Panią zdenerwowała. Dla informacji powiem Pani, że uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku, do którego piszę kasację, jest identyczne z pismem Pana Minitra PSL(ludowców, partii która dziwnie najwięcej ma "swoich" w różnych urzędach przede wszystkim rolnych) . Myślę, że jakimś pismem kontrującym winniśmy  weprzeć TK a przede wszystkim przewodniczącego, wytaczając zasadne argumenty.
Co daje dugie odpowiednio vocatio legis , skoro btrak jest pracy dla młodych. Wobec powyzszego czy pan Minister nam urzędnikom lub innym pracownikom gwarantuje, że po rozwiązaniu umowy o pracę przymą nas powtórnie? Jeśli to ma byc tylko formalność to proszę bardzo, w czym jest problem.
Sprawa II Utrzymuje się, że prawa nabyte nam nie odebrano. Zapytuję a co mi dają prawa nabyte bez świadzceń emerytalnych?
Ponadto i tak byśmy je nabyli, mając 4 letni okres ochronny, a występujc o emeryturę ten okres nam odebrano a projektami ustaw o zmniejszeniu zatrudnienia w Administr. Państwowej chciano nas wykopsać z pracy. Całe szczęście, że nigdy nie ujrzały światła dziennego.Ale ile nadenerwowałem się. Ja dostałem już w 2009 roku propozycję od swojego dyr. zebym sobie poszedł gdy tylko dowiedział się z ZUS u że wystąpiłem o 70 % emerytury
Witam wszystkich,
Jestem również zbulwersowana treścią tego pisma i uważam, że jest to próba nacisku na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Moje przypuszczenia opieram na fakcie, że Minister PiPS  w piśmie z dnia 9 marca 2012 r. skierowanym do TK odnosi się do wniosku  grupy senatorów RP z dnia 3 lutego 2012 r. sygn. akt K 2/12 ,
natomiast  nie przywołuje żadnego pisma , z którego wynikałoby,  że TK  prosi MPiPS o jakąkolwiek opinię.
Zwróciliście Państwo uwagę  na formę tego pisma, brzmi to jak wyrok wraz z uzasdnieniem !
Zastanawiam się, jak  w takiej sytuacji należy się zachować ?
Pozdrawiam. K.L.

 jeszcze jedno argument o pogłębianiu deficytu i wpływu na wzrost wydatków budżetowych,

Czy to my emeryci spowodowalismy ten deficyt? A jesli nie to dlaczego im się zabiera się uskładane pieniądze, dlaczego ich się robi ofiarami takiego rządzenia?

Jaki ma zatem wpływ deficyt budżetowy do naszych pieniędzy odkładanych na stare lata?


pozdrawiam jeszcze raz Woźnica  K





MINISTER
PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ
Władysław Kosiniak-Kamysz


W związku z pismem z dnia 3 lutego br., sygn. akt K 2/12, dotyczącym wniosku
grupy senatorów RP o zbadanie zgodności art. 6 ustawy z dnia 16 grudnia 20 l O r. o zmianie
ustavvy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 257. poz. 1726)
w zakresie, w jakim z powodu uzyskania przez emeryta przychodu z tytułu zatrudnienia
kontynuowanego po nabyciu prawa do emerytury bez uprzedniego rozwiązania stosunku
pracy z pracodawcą skutkuje zawieszeniem prawa do emerytury również wobec emerytów,
którzy nabyli prawo do emerytury na mocy wcześniejszych przepisów, bez konieczności
rozwiązania stosunku pracy, z art. 2, art. 21 i art. 64 Konstytucji Rzeczypospolit~j Polskiej
w związku z art. 67 ust. l Konstytucji, uprzejmie informuję, że nie podzielam opinii , że
zaskarżony przepis jest sprzeczny z przepisami Konstytucji RP.
Uzasadnienie

W wyniku nowej regulacji osoby, które pozostając w stosunku pracy nabyły prawo
do emerytury, zobowiązane zostały do dokonania wyboru między rozwiązaniem
dotychczasowego stosunku pracy w celu pobierania emerytury albo kontynuowaniem
zatrudnienia u dotychczasowego pracodawcy i zawieszeniem prawa do emerytury. Przepis ten nie ogranicza konstytucyjnie gwarantowanej wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy, ponieważ nie zakazuje ponownego zatrudnienia danej osoby przez tego samego pracodawcę. Osoby, które rozwiązały stosunek pracy, mogą ponownie nawiązać ten stosunek, również z dotychczasowym pracodawcą, nie tracąc prawa do pobieraniaemerytury.
Należy podkreślić, że rozwiązania te nie są czymś nowym. Identycznie brzmiący
przepis art. l 03 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS funkcjonował od dnia 1 lipca
2000 r. do dnia 7 stycznia 2009 r. i miał zastosowanie do wszystkich emerytów, bez względu na datę nabycia uprawnień do emerytury. Z dniem 8 stycznia 2009 r. został uchylony przepisami ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych (Dz. U. Nr 228,poz. 1507). Jego zniesienie było konsekwencją realizacji przygotowanego przez resort pracy i polityki społecznej programu "Solidarność pokoleń - działania dla zwiększenia aktywności zawodowej osób po 50. roku życia". Program ten jest pakietem działal'1 rządowych zmierzających do poprawy stopnia zatrudnienia osób powyżej 50. roku życia w Polsce(uchylenie art. l 03 ust. 2a ustawy emerytalnej miało służyć zwiększeniu aktywności zawodowej osób po 50. roku życia).
Po uchyleniu ww. przepisu do resortu pracy i polityki społecznej zaczęły jednak
wpływać opinie, w których podkreślano, że wobec kryzysu gospodarczego i pojawiających
się trudności na rynku pracy rozwiązanie takie jest zbyt daleko idące. Krytyczne uwagi wobec regulacji pozwalającej traktować emeryturę jako dodatek do pensji, przysługujący po osiągnięciu przez pracownika wieku emerytalnego, a nie jako świadczenie pieniężne mające służyć jako zabezpieczenie bytu na starość dla osób, które ze względu na wiek nie mąją już zdolności do pracy zarobkowej, zgłosił rzecznik praw obywatelskich.
Przywrócenie zatem poprzedniego stanu prawnego w tym zakresie - poprzez
wprowadzenie z dniem l stycznia 2011 r. do ustawy o emeryturach i rentach z FUS przepisu art. l 03a - należy ocenić jako w pełni uzasadnione. W dobie kryzysu gospodarczego i spadku dochodów ze składek nieracjonalne byłoby bowiem utrzymywanie rozwiązania, które zwiększa wydatki FUS na emerytury, a tym samym pogłębia deficyt tego funduszu i pośrednio wpływa na wzrost wydatków budżetowych, gdyż zwiększony deficyt w FUS wmaga zwiększonej dotacji uzupełniąjącej z budżetu pm1stwa.

Wnioskodawcy me kwestionują stosowania przepisu art. 1 03a ustawy
o emeryturach i rentach z FUS do osób, które prawo do emerytury nabyły po jego wejściu
w życie tego przepisu. Podważają natomiast zasadność jego stosowania w stosunku do osób, które nabyły prawo do emerytury na mocy wcześniej szych przepisów, które nie uzależniały wypłaty emerytury od rozwiązania stosunku pracy.
Nie podzielam tej opinii. Uważam, że stosowanie przepisu art. 1 03a ustawy
o emeryturach i rentach z FUS respektuje zasadę równości, gdyż zawieszenie prawa do
emerytury dotyczy w jednakowy sposób każdego emeryta, który dokona wyboru i będzie
kontynuował dotychczasowe zatrudnienie.
Należy podkreślić, że odpowiednio długie vacatio legis, umożliwiło wszystkim
zainteresowanym, którzy nabyli prawo do emerytury na mocy wcześniejszych przepisów,
które nie uzależniały wypłaty emerytury od rozwiązania stosunku pracy, zapoznanie się
z nowymi przepisami i przygotowanie do ewentualnych zmian, jakie mogą wynikać z ich
obowiązywania. Wobec osób, którym ustalono prawo do emerytury przed l stycznia 2011 r.
przepis art. l 03a ustawy o emeryturach i rentach z FUS jest stosowany dopiero od
1 października 2011 r. Ta grupa emerytów miała wystarcząjąco długi czas na dostosowanie
się do nowej sytuacji.
Senatorowie wnioskodawcy podnoszą, że przepisy obowiązujące przed l stycznia
2011 r. pozwalały pobierać emeryturę, pomimo kontynuowania zatrudnienia beż żadnej
przerwy u tego samego pracodawcy. Osoby, które przed l stycznia 2011 r. zgłosiły wniosek
o emeryturę w czasie zatrudnienia, mogły ją pobierać pomimo, że nadal kontynuowały to
samo zatrudnienie. Taka możliwość była w latach 2009 i 201 O. Zawieszenie lub zmniejszenie wypłaty emerytury mogło być spowodowane jedynie tym, że emeryt nie ukończył jeszcze powszechnego wieku emerytalnego (60-lat kobieta, 65- lat mężczyzna) i osiągał zarobki przekraczające dopuszczalne limity, określone w art. 104 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zmiana zasad wypłaty emerytury spowodowała, że osoby, które skorzystały z prawa pobierania emerytury bez rozwiązywania stosunku pracy, nie mogą od października 201 l r. pobierać emerytury, bo jej wypłata do czasu rozwiązania stosunku pracy została zawieszona.
Wejście w życie ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych
innych ustaw mogło pogorszyć sytuację pracowników uprawnionych w okresie styczeń
2009 r. - wrzesień 20 II r. do równoczesnego pobierania emerytury oraz kontynuowania
zatrudnienia u tego samego pracodawcy bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy.
Decydując się na zgłoszenie wniosku o emeryturę i kontynuowanie dotychczasowego
zatrudnienia osoby te nie mogły przewidzieć zmiany przepisów. W świetle przepisów obecnie obowiązujących decyzje tych osób mogłyby być inne, np. o kontynuowaniu pracy bez jednoczesnego ustalania prawa do emerytury, której bez rozwiązania stosunku pracy i tak nie można pobierać. Należy podkreślić, że na wysokość emerytury mąją wpływ parametry służące do jej obliczenia, obowiązujące w dniu jej przyznania.
Zrezygnowanie ze stosowania art. l 03a wobec tej grupy emerytów byłoby jednak
sprzeczne z zasadą równości wobec prawa. Dlatego w odniesieniu do osób, które
zdecydowały się na zawieszenie prawa do emerytury, bo nie chcą rozwiązywać stosunku
pracy, lecz nadal pracować u tego samego pracodawcy na podstawie dotychczasowej umowy. wprowadzono - z inicjatywy Prezydenta RP - regulacje niwelujące negatywne skutki zmiany przepisów, polegające na umożliwieniu ponownego ustalenia wysokości emerytury po rozwiązaniu stosunku pracy w taki sposób, jakby emerytura była przyznawana po raz pierwszy.

Ramy czasowe okresu, w którym emeryt pobierał emeryturę wyznacząją następujące
zdarzenia. Okres początkowy wynika z faktu wejścia w życie w dniu 8 stycznia 2009 r.
ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych (Dz. U. Nr 228, poz. 1507),
która w art. 3 7 pkt 5 lit b uchyliła mt. l 03 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS,
czego skutkiem była możliwość pobierania emerytury przez emeryta kontynuującego
zatrudnienia bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego
wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego. Data końcowa tego okresu jest konsekwencją postanowień art. 28 ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych i niektórych innych ustaw, zgodnie
z którym do emerytur przyznanych przed dniem wejścia w życie tej ustawy (l stycznia
2011 r.), przepisy ustaw o emeryturach i rentach z FUS oraz o emeryturach kapitałowych,
w brzmieniu nadanym tą ustawą, mają zastosowanie od dnia l października 2011 r.
Wobec wprowadzenia powyższych regulacji nie jest trafny zarzut, że przepis
art. l 03a ustawy o emeryturach i rentach z FUS narusza wyrażoną wart. 2 Konstytucji zasadę demokratycznego państwa prawnego, a w szczególności wynikające z niej zasady: ochrony praw nabytych, zaufania obywatela do państwa i stanowionego przezeń prawa, oraz sprawiedliwości społecznej.
Należy podkreślić, że celem modyfikacji zasad wypłaty emerytury poprzez
wprowadzenie przepisu art. l 03a, było ograniczeniem równoczesnego pobierania w pełnej
wysokości emerytury i wynagrodzenia za pracę w ramach stosunku pracy. Zaskarżony przepis nie narusza praw nabytych ubezpieczonych, ponieważ nie pozbawia ich prawa do emerytury a tylko powoduje zawieszenie jej wypłacania w razie kontynuowania zatrudnienia u tego samego
pracodawcy bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy.
W moim przekonaniu powrót do regulacji obowiązujących przed dniem 8 stycznia
2009 r. nie oznacza ani złamania umowy społecznej, ani też naruszenia przepisów
Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 7 lutego 2006 r., sygn. akt SK 45/04. orzekł bowiem, że regulujący poprzednio tę kwestię, identycznie brzmiący przepis art. l 03 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS, który - tak jak obecnie obowiązujący - stosowany był do wszystkich emerytów, jest zgodny z Konstytucją RP. W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał stwierdził, że "zawieszenie wypłacania emerytury stanowi niewątpliwie instrument oddziaływania na zachowanie jednostki i zmusza do dokonania wyboru między pracą zawodową u dotychczasowego pracodawcy a pobieraniem emerytury, nie stanowi
jednak formy ingerencji w wolność wykonywania zawodu i wyboru pracodawcy. Jednostka zachowuje możliwość kontynuowania pracy u dotychczasowego pracodawcy. Przedmiotem ingerencji jest wyłącznie prawo do emerytury pobieranej łącznie z wynagrodzeniem za pracę u dotychczasowego pracodawcy. Ingerencja ustawodawcy nie polega na zniesieniu nabytego prawa do emerytury ani na zmniejszeniu jego zakresu, ale na wprowadzeniu dodatkowych warunków jego realizacji. W tym kontekście możliwość pobierania świadczeń emerytalnych bez przerwania działalności zawodowej u dotychczasowego pracodawcy stanowi przywilej,
który wykracza poza powszechnie przyjmowane pojęcie ubezpieczenia społecznego.
Ubezpieczony musi liczyć się z tym, że ustawodawca, prowadząc określoną politykę
społeczną, może ograniczyć zakres tego przywileju, kierując się interesem publicznym. Na
gruncie dotychczasowych przepisów osoby objęte ustawą o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych mogły racjonalnie zakładać, że w razie zaprzestania działalności zawodowej w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego skorzystają ze swego prawa i ułożą swoje plany życiowe, uwzględniając dochody uzyskiwane z tytułu świadczeń emerytalnych. Zaskarżony przepis nie narusza tych usprawiedliwionych oczekiwań jednostki związanych z realizacją konstytucyjnego prawa do emerytury".

6 komentarzy:

  1. Jest źle z naszą sprawą. TK nam nie pomoże, bo już rząd o to zadbał, jak widać. Międli ciągle te bzdury o solidarności społecznej, kryzysie i konieczności oszczędzania. Najlepiej na emerytach, wiadomo. Nie łudźmy się. Nikogo w tym kraju nie obchodzi jakieś tam poczucie niesprawiedliwości garstki nieudaczników, którzy nie umieli sobie "załatwić" fikcyjnego zwolnienia z pracy na jeden dzień. O swą kasę zadbają tylko sami sądziowie, którzy w naszej sprawie wysługują się rządowi. Mieliśmy pecha, choć już słyszę - od "młodszych" emerytów - że raczej szczęście, bo im nawet to nie jest dane, podczas gdy my jednak parę groszy już dostaliśmy.
    Cieszę się, że moje dzieci wyemigrowały z tego pięknego kraju i liczę, że nie dadzą mi zginąć z głodu, jak już zostanę tylko z moją gołą emeryturą. Jest taka "godna" po 40 latach pracy. kat

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli u nas nie wygramy, to na obczyźnie. Tylko się trzymajmy. To wszystko jest szyte bardzo grubymi nićmi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam serdecznie !
    W związku z pismem ministra, zaczynam od dziś liczyć o ile wzrośnie moja emerytura! Urodziłam i nawet wychowałam na porządnych ludzi troje dzieci. W związku z tym, mam dosyć duży staż zaliczony do okresów bezskładkowych- urlopy macierzyńskie, wychowawcze, zwolnienia(opieka). Ponieważ wg naszego prawa nowe przepisy obejmują także prawa dawniej nabyte/utracone zgodnie z przepisami obowiązującymi w momencie ich ustalania, więc skoro dziś PO i PSL uzgodniły nowe prawo emerytalne, które wedle wszelkiego prawdopodobieństwa zostanie uchwalone i przyjęte, nowe przeliczenie z uznaniem za okresy składkowe 3 lat za każde dziecko, da mi 9 lat składkowych!!! Już żałuję, że nie mam 12 dzieci(np), ale są matki, których pięcioro a nawet więcej dzieci szkoli się w Ośrodkach Szkolno-wych. i mieszka w domach dziecka. Ależ te mamusie muszą się cieszyć, że mądrze nie zrzekły się swoich praw rodzicielskich!!! Bo przecież z obowiązków nikt ich nie rozliczy... Tylko, czy takie rozumienie prawa da naszemu państwu jakieś oszczędności? No, ale pewnie mądrzejsi ode mnie skrupulatnie wszystko przeliczyli i wyszło im, że jak zabiorą po 2 tysiące emerytom ( maksimum, bo przy zarobkach wysokości ponad 4 000 zł, maksymalna emerytura cywilna wynosi obecnie połowę lub mniej poborów, a przy poborach 4 tys., emerytura i tak jest zawieszana, bo to więcej niż 130% średniej krajowej. Jeśli ktoś zarabia więc więcej, to dawno nie ogląda się na emeryturę , tylko nadal pracuje i bierze minimum 5 000 zł- za mniej nie opłaca się rezygnować z pracy. Czyli zabiera się te emerytury, które i tak były niskie, rzędu 700-1500zł. Otrzymywali je ludzie, których pobory wynoszą ok. 2 000 lub mniej. Te osoby dodatkowe kilkaset złotych (kilkaset, NIE kilkadziesiąt TYSIĘCY jak ci, którzy zatwierdzają prawo) traktowały jak wielki majątek, na konto którego wzięły np kredyty. Wszak nie zdarzyło się chyba nigdzie i nigdy poza wojnami, żeby ktoś stracił przyznaną już emeryturę. Zawsze było to najbezpieczniejsze, pewne dla każdego banku źródło dochodu, które można stracić jedynie wraz z uzyskaniem aktu zgonu (dożywotnie). Ale my jesteśmy pierwsi).
    No więc, ci zarabiający miesięcznie dziesiątki lub setki TYSIĘCY zł,(i uprawnieni potem do takich samych jak zarobki emerytur)na pewno przeliczyli, że te odebrane emerytury z lat 2009, 2010 przewyższą skutki obejmowania nowym prawem także tych, którzy pewne prawa nabyli(stracili) wg starych zasad. Bo chyba to oczywiste ( logika zaliczona na 5), że zasady tak samo obowiązują co do utraty, jak otrzymania praw. Mamy przecież państwo prawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy państwa prawa.

      Usuń
  4. SKANDAL minister pracy ma tupet doprawdy brak mi słów jak to wszystko nazwać !!!!! Jak oni nas traktują???!!!! Czy ktoś może nam jeszcze pomóc??? Nie, nie możemy rezygnować. Idziemy dalej, może znajdzie się ktoś kto nam zechce pomóc! Przecież na pewno gdzieś jest takie miejsce w tym bagnie że nie ma tych drani co nas męczą i okradają! PRZEPRASZAM ale nie da się spokojnie tego komentować!!

    OdpowiedzUsuń
  5. w opinii skierowanej do TK pan minister W.Kosiniak - Kamysz pisze, cyt: "Należy podkreślić, że celem modyfikacji zasad
    wypłaty emerytury poprzez wprowadzenie przepisu art.103a,
    było ograniczenie równoczesnego pobierania w pełnej wysokości
    emerytury i wynagrodzenia za pracę w ramach stosunku pracy".
    Świadczy to o nieznajomości sprawy, ponieważ emeryci w większości( w tym ja), pobierali świadczenia znacznie okrojone. Do tego odprowadzali wszelkie składki, w tym na fundusz rentowy i byli podwójnie opodatkowani.

    OdpowiedzUsuń