WYSZUKIWARKA

28 stycznia 2015

Podatek 32% tekts pod dyskusję

Odnośnie sprawy z podatkiem 32% zamieszczam fragment wypowiedzi   Rafała Sidorowicza zamieszczoną  w Gazecie Prawnej  z dnia 23.10 2013 roku.


„Podstawą prawną do zwolnienia przez ministra finansów z płacenia podatku jest art. 22 par. 1 ust 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.). Na jego podstawie szef resortu może, w drodze rozporządzenia, w przypadkach uzasadnionych interesem publicznym lub ważnym interesem podatników zaniechać w całości lub w części poboru podatków, określając rodzaj, okres, w którym następuje zaniechanie, i grupy podatników, których to dotyczy. W tym roku minister finansów wydał już dwa takie rozporządzenia.
– W związku z tym, iż jednorazowa wypłata zaległych emerytur może prowadzić do znacznie większych obciążeń podatkowych niż w przypadku wypłaty emerytur w okresach, za które były należne, istnieją podstawy do uznania, iż w takim przypadku występuje ważny interes podatników – zauważa Rafał Sidorowicz.”

Uznaję uwagi z komentarza w odniesieniu do postu na temat korekt zeznań rozliczenia podatku w roku 2012 i 2013., post usunęłam. Zamieszczam tekst pod ponowną dyskusję.
Usunięty komentarz:
„Takie rozwiązanie było już przecież omawiane na tym blogu w październiku 2013 r. przy okazji artykułu w Gazecie Prawnej i zostało uznane za niemożliwe.


http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/741135,zalegle-emerytury-z-32-proc-podatkiem.html

„– Przez tyle miesięcy prowadziłem w sądzie batalię, żeby odzyskać od ZUS wstrzymane świadczenie. Dopiero teraz zrozumiałem, że od tej wywalczonej kwoty muszę zapłacić fiskusowi daninę. Wiele osób w podobnej sytuacji chce składać korektę podatkową za poprzednie lata – mówi Marian Strudziński z Radomia, pracujący w urzędzie miasta emeryt, który zapoczątkował ogólnopolską akcję w sprawie zawieszonych emerytur.
Okazuje się, że jest to niemożliwe. Centrala ZUS, odpowiadając na pytanie DGP, wyjaśniła, że na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) kwoty otrzymane przez podatnika stanowią przychód uzyskany w danym roku podatkowym.
– A zatem kwota będąca wyrównaniem za lata ubiegłe nie wymaga dokonania korekty dochodu w zeznaniach podatkowych za lata poprzednie – wyjaśnia Radosław Milczarski z biura prasowego ZUS.”




24 stycznia 2015

Przymusowa emerytura 2

Drodzy Państwo!

W nawiązaniu do postu pt.: "Przymusowa emerytura" pragnę wyjaśnić, że fragment tekstu pożarł internetowy chochlik.

Wspomniany post powinien brzmieć następująco:

Drodzy Państwo!

Wielu emerytów, którzy pobierali lub pobierają wcześniejszą emeryturę pomimo chęci dalszej pracy i pozostania na obecnym stanowisku, musiało się zwolnić. Szefostwa zakładów pracy stosowało różne metody pozbycia się z zakładu pracującego emeryta.  Składano propozycję nie do odrzucenia, przekonywano, namawiano, zastraszano, likwidowano stanowiska pracy a wszystko to tylko po to aby pracujący emeryt zwolnił stanowisko bez możliwości odwołania się.  Takie sytuacje pojawiły się już w roku 2009  z chwilą kiedy wcześniejsi emeryci mogli równocześnie pracować i pobierać świadczenia emerytalne. Naciski te pojawiają się zwłaszcza po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.  Zadziwiające jest to, że zdarzenia te mają miejsce w sytuacji gdy wiek emerytany został podniesiony do 67 lat.

Pani redaktor Bożena Wiktorowska otrzymała wiele wiadomości od Państwa w tym temacie i zamierza napisać artykuł, który wspomoże emerytów w walce z pracodawcami.

Wraz z Panem Marianem chcemy się zająć tą sprawą. Dlatego też , jeśli ktoś znalazł się w takiej sytuacji proszę o informację pod tym postem bądź na e-maila emerytura.zawieszenie@wp.pl


Nasza pomoc walczącym emerytom będzie polegała na wsparciu w pisaniu pism do sądu i zorganizowaniu pomocy prawnej.


23 stycznia 2015

Przymusowa emerytura

Drodzy Państwo!

Wielu emerytów, którzy pobierali lub pobierają wcześniejszą emeryturę pomimo chęci dalszej pracy i pozostania na obecnym stanowisku, musiało się zwolnić. Szefostwa zakładów pracy stosowało różne metody pozbycia się z zakładu pracującego emeryta.  Składano propozycję nie do odrzucenia, przekonywano, namawiano, zastraszano, likwidowano stanowiska pracy a wszystko to tylko po to aby pracujący emeryt zwolnił stanowisko bez możliwości odwołania się.  Takie sytuacje pojawiły się już w roku 2009  z chwilą kiedy wcześniejsi emeryci mogli równocześnie pracować i pobierać świadczenia emerytalne. Naciski te pojawiają się zwłaszcza po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.  Zadziwiające jest to, że zdarzenia te mają miejsce w sytuacji gdy wiek emerytany został podniesiony do 67 lat.

Wraz z Panem Marianem chcemy się zająć tą sprawą. Dlatego też , jeśli ktoś znalazł się w takiej sytuacji proszę o informację pod tym postem bądź na e-maila emerytura.zawieszenie@wp.pl


22 stycznia 2015

Dzień dziadka

Wszystkim Dziadkom
z okazji ich święta życzę 

zdrowia, szczęścia i pomyślności.
Aby każdy następny dzień był lepszy od poprzedniego.


Panie Krzysztofie na pana ręce składam specjalne życzenia
dla świeżo "upieczonych" dziadków.
Proszę ucałować swojego pierwszego wnuczka w różową piętkę.


21 stycznia 2015

Dzień Babci




Wszystkim Babciom
w dniu ich święta
życzę z całego serca 
dobrego zdrowia, szczęścia i radości.
Aby każdy dzień był dla was jak promień słońca
ciepły, czuły i wesoły.

Adminka

20 stycznia 2015

Podstawy prawne roszczeń kobiet z rocznika 53


1.     Przywrócenie praw nabytych kobietom z rocznika 53
Kobiety urodzone w 1953 roku były ostatnim rocznikiem kobiet, które mogły przejść na wcześniejszą emeryturę.
Prawo do wypłaty emerytury nabyły na podstawie art. 46 w związku z art. 29 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Podstawę wymiaru emerytury określa się w momencie ustalenia prawa do emerytury /uzyskania statusu emeryta/.
Warunkiem uzyskania uprawnień do wcześniejszej emerytury było osiągnięcie wieku 55 lat i 30 lat stażu pracy oraz nie przystąpienie do OFE. Wtedy też podjęły nieodwracalną życiową decyzję – złożyły wnioski do ZUS i rozpoczęły pobieranie świadczenia pozostając w zatrudnieniu.

Zapewniano wtedy, że dłuższe pozostawanie w zatrudnieniu będzie miało korzystny wpływ na wysokość przyszłej emerytury. Zachętą dla dłuższej pracy był program 50+ zachęcający wcześniejszych emerytów do dłuższego odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne ZUS.
Informowano też,  nowy system dotyczyć będzie tylko tych osób, które podlegają ubezpieczeniu w OFE.

2.     Niezgodność nowej ustawy z Konstytucją RP
Zdaniem kobiet z rocznika 53 występuje niezgodność nowej zasady naliczania im emerytury w powszechnym wieku emerytalnym z Konstytucją RP, ponieważ

-          podważona zostaje zasada zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa wynikającą z Art. 2 Konstytucji RP.
W czasie gdy występowały o nabycie prawa do wcześniejszej emerytury jasne były podstawy prawne, czyli pozostawanie w starym systemie prawnym.
Nie było przepisów, ani informacji z ZUS, że osoby, które zdecydują się na „wcześniejszą” emeryturę zostaną objęte nowym systemem naliczania emerytury powszechnej. Odchodząc na wcześniejszą emeryturę nie miały świadomości, że spowoduje to pomniejszenie podstawy obliczenia zwykłej emerytury.
Wobec powyższego ostatni rocznik wcześniejszych emerytek powinien mieć prawo do obliczenia emerytury w powszechnym wieku emerytalnym na starych zasadach.

-          dyskryminuje kobiety ze względu na wiek i płeć
Po zmianie przepisów emerytalnych obowiązujących od 1 stycznia 2013 r. kobiety z rocznika 53 zostały wykluczone z kręgu uprawnionych do obliczenia emerytury powszechnej według starych zasad,  które obowiązywały tylko do 31.12.2012r.
Powszechny wiek emerytalny zaczęły osiągać w roku 2013. Pozostałe „wcześniejsze” emerytki mogły skorzystać z przeliczenia emerytury w powszechnym wieku emerytalnym /60 lat/ według starych zasad.

Mężczyźni, wcześniejsi emeryci z rocznika 1948,  /odpowiednik kobiet - wcześniejszych emerytek z rocznika 1953/ pomimo wydłużenia powszechnego wieku emerytalnego zachowali prawo do obliczenia emerytury według starych  zasad.


Wobec powyższego ostatni rocznik wcześniejszych emerytek powinien mieć prawo do obliczenia emerytury w powszechnym wieku emerytalnym na starych zasadach tym bardziej, że taki sposób obliczenia emerytury powszechnej ( na starych zasadach) przysługuje ostatniemu rocznikowi mężczyzn wcześniejszych emerytów – rocznik 1948 ( to jest odpowiednik kobiet wcześniejszych emerytek rocznik 1953). Nie powinno być zatem różnic w prawie emerytalnym pomiędzy takimi samymi wcześniejszymi emerytami: kobietami i mężczyznami

   wystepuje   działanie prawa wstecz
Ustawa emerytalna wprowadzona 1stycznia 2013 roku powinna dotyczyć wyłącznie osób, które o wypłatę wcześniejszej czy częściowej emerytury będą się ubiegać od stycznia 2013 roku. Zobowiązuje ZUS do potrącania kwot emerytur przyznanych przed dniem jej obowiązywania.
Ustawa stosuje restrykcję finansową w stosunku do drugiej emerytury, jaką jest emerytura powszechna, o którą nie można było wystąpić z wnioskiem przed 1 styczniem 2013r., gdyż kobiety z 53r. nie osiągnęły w 2012r. powszechnego wieku emerytalnego.
Kobiety z rocznika 53 zmuszone są pozostawać na „wcześniejszej” emeryturze, gdyż jest ona z reguły wyższa niż emerytura „powszechna:”, liczona według zasad nowej ustawy.


-          obniżenie kapitału początkowego
Zmiany w ustawie emerytalnej powodują obniżenie kapitału początkowego o wszystkie pobrane wcześniejsze emerytury w kwotach brutto / sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne/ a przecież  wszystkie wcześniejsze emerytury wypłacane były w kwocie netto.
Emerytury, liczone według nowych zasad, ulegną znacznie zmniejszeniu. Nowe regulacje powodują, że pomimo dłuższego okresu zatrudnienia, emerytury powszechne są znacznie niższe od dotychczas pobieranych emerytur wcześniejszych.
ZUS w 2008 roku i wcześniej przyznał świadczenie emerytalne, a nie pożyczkę, której spłata miałaby nastąpić po osiągnięciu odpowiedniego wieku emerytalnego. Emerytura to nie pożyczka udzielona przez ZUS, którą trzeba ZUS-owi oddać. W momencie kiedy ubezpieczeni przechodzili na wcześniejsze emerytury nie było przepisów, które nakazywałyby jej zwrot, żaden emeryt występujący o wcześniejszą emeryturę do czerwca 2012 roku nie miał więc świadomości, że przez jej pobieranie będzie miał niższa emeryturę powszechną.
ZUS co roku przesyła pracującym emerytom informacje o wysokości zwaloryzowanego kapitału początkowego i składek oraz sposobie wyliczenia przyszłej emerytury. W żadnym z tych pism nie przysłał informacji, że z mocą wsteczną zamierza potrącić z wypracowywanego kapitału początkowego pobierane przez pięć lat emerytury wcześniejsze
Zmienia to radykalnie zawartą wcześniej umowę. Jest to też niezgodne z Ustawą o FUS, która gwarantuje nienaruszalność kapitału początkowego.


3.     Brak vacacio-legis dla kobiet z rocznika 53
Ustawa emerytalna, która wprowadziła  zmiany w systemie emerytalnym została uchwalona dopiero w roku 2012, tj. po 14-stu latach od wprowadzenia nowego systemu emerytalnego w roku 1998 . Przez 14 lat brak było przepisów określających zasady wypłat nowych emerytur. Uchwalono je w ostatniej chwili bez żadnego vacatio legis lecz z działaniem prawa wstecz.
Dla pań z rocznika 53 nie było okresu przejściowego, a przykładowo dla mundurowych okres przejściowy wynosi 12 lat /(Dz.U. 2012, poz. 664).
Zmiany dokonane w ustawie dokonane zostały po cichu i w „sposób tajny”. Pan Prezydent podpisał w czerwcu 2012r. dwie ustawy  zmieniające ustawy emerytalne (FUS i służby mundurowe) oraz 8 innych. Tylko przy ustawie o emeryturach brakuje informacji o dokonanych zmianach.



Wnioski
Jesteśmy przeciwko złemu konstruowaniu prawa. Zmiany w ustawie emerytalnej wprowadzono  podstępnie, w ustawie, która powszechnie w odbiorze społecznym funkcjonowała jako ustawa o wydłużeniu wieku emerytalnego.  Zostały wprowadzone z naruszeniem zasad rzetelnej legislacji bez odpowiedniego nagłośnienia i przepisów przejściowych. Regulacja ta różnicuje emerytów – dla tych, którzy ”zdążyli” emerytura wcześniejsza jest przywilejem, a dla innych kredytem do spłacenia – i jest niezgodna z Art.32 i 33 Konstytucji RP oraz zasadą zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa wynikającą z Art. 2 Konstytucji RP.

W konsekwencji uzasadnione jest, wobec emerytów, którzy przeszli na wcześniejszą emeryturę, nie mając wiedzy, że spowoduje to w przyszłości pomniejszenie podstawy ich „powszechnej” emerytury, przywrócenie przepisów prawnych, na podstawie których przyznano im świadczenie.

Tym emerytom powinno przysługiwać prawo wyboru emerytury albo na starych zasadach albo według nowych przepisów z pominięciem Art. 25 ust. 1b nowej ustawy / Art. 25 ust.1b nie powinien mieć zastosowania do osób, które uzyskały prawo do pobierania emerytury wcześniejszej przed 01.01.2013 rokiem/.

19 stycznia 2015

Emerytury 53 - podjęte działania


              W czerwcu 2012r. pan Prezydent podpisał obowiązująca od stycznia 2013r.  Ustawę z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r. poz. 637) dyskryminującą kobiety z rocznika 53.

Od tego czasu podjęto szereg inicjatyw mających na celu zmiany w ustawie emerytalnej:

1.       setki listów i e-maili wysyłanych do posłów, senatorów, komisji sejmowych, organizacji
       państwowych i pozarządowych, do ważnych osób administracji państwowej.

2.      wniosek do Trybunału Konstytucyjnego,  także o zbadanie zgodności całej treści art. 1 ustawy z dnia 11 maja  2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r. poz. 637), złożony przez OPZZ. Wiadomość taką podał w odpowiedzi naszym piszącym paniom radca prawny OPZZ pan Andrzej Strębski we wrześniu 2013r.

3.      interpelacje poselskie
-          nr 20919, z 11 września 2013 pana posła Stanisława Szweda (PiS) do ministra pracy i polityki społecznej „w sprawie prawa kobiet, które pobierały wcześniejsze emerytury, do przeliczenia emerytury na starych zasadach”
-          nr 21223 pana posła Michała Tomasza Pacholskiego w sprawie niesprawiedliwego naliczania emerytur rocznika 1953 - do ministra pracy i polityki społecznej
-          nr 21933 panów posłów Bogusłwa Rzońcy i Jana Warzechy z PiS, którzy 23 października w sprawie emerytur dla kobiet urodzonych w 1953 r.
-          nr 25774 pani poseł Beaty Mazurek w sprawie art. 25 ust.1b
W czerwcu 2014r. pani Beata Mazurek w oparciu o przepisy ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora zwróciła się do Premiera w sprawie art. 25 ust.1b.

4.      Petycja P8-05/14  "Petycja w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w celu zmiany zasad
obliczania wysokości emerytury w powszechnym wieku emerytalnym
po emeryturze wcześniejszej, obowiązujących od 1 stycznia 2013 r. na podst.
art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach
z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych"
/  nie uwzględnia kwestii przywrócenia starych zasad przeliczenia emerytury „powszechnej”/ została złożona na ręce Marszałka Senatu i przekazana do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.
  Do Kancelarii Senatu wpłynęło kilkaset pism wspierających tę petycję.
Petycja  była rozpatrywana /marzec 2014r. i kwiecień 2014r./ przez Komisję. Za wnioskiem o niepoddawanie Petycji pod dalszą dyskusję były 3 osoby / Aleksander Świeykowski, Jan Rulewski i Ryszard Knosala/.
        Na „tak” byli senatorowie Michał Seweryński, Bohdan Paszkowski i Robert Mamątow.
      W posiedzeniu uczestniczyło 6 osób na 9 osób Komisji

                Na wszystkie listy i e-maile oraz interpelacje poselskie podsekretarz stanu Marek Bucior odpisywał szablonowo, że nie widzi zastrzeżeń do art.25 ust.1b ustawy emerytalnej.
                Przepis art.25 ust.1b ustawy emerytalnej nie był  przedmiotem kontroli Trybunału Konstytucyjnego, rozpatrywano tylko podwyższenie wieku emerytalnego.

                Tak szeroko podjęte działania w sprawie pokrzywdzonych pań z rocznika 53 dawały niemalże pewność, że przyniosą oczekiwane rezultaty. Niestety, tak się nie stało, zaangażowanie wielu osób nie spowodowało zmian w  ustawie emerytalnej. Niemniej, bardzo wiele osób już dowiedziało się o niesprawiedliwym potraktowaniu emerytek 53. Miejmy nadzieję, że nie poprzestaną na wątpliwych wyjaśnieniach Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej i będą nadal działać w naszej sprawie.

                  My nie możemy poprzestać tylko na tej nadziei i oczekiwać, że ktoś za nas wykona pracę. Trzeba podjąć kolejne próby zmiany ustawy emerytalnej

18 stycznia 2015

"Bój" o emerytury 53

             Wspólnie udało się nam już wygrać najważniejszą sprawę, nasze zawieszone emerytury. O następne ważne sprawy /podatki, zwrot odszkodowań dla osób, które odeszły na emerytury po ich zawieszeniu, waloryzacja/ toczą się dyskusje, interpelacje, procesy sądowe.
                   Pozostaje ciągle do wygrania sprawa pań z rocznika 53 i innych osób, których dotyczą niekorzystne nowe przepisy emerytalne.
W tej kwestii wiele osób nieustannie próbuje działać, zasługują one na wielkie uznanie i szacunek. Jednakże pojedyncze, czy grupowe próby nie dają rezultatu. Zatem zorganizujmy się ponownie w silną grupę i zawalczmy razem.
                Wiele, głównie zainteresowanych problemem, osób dobrze orientuje się na czym polega dyskryminacja pań z rocznika 53 i innych osób, których dotyczą nowe przepisy emerytalne. Na ten temat toczy się dyskusja na naszym blogu w zakładkach „ROCZNIK 53”.
Jednakże jest wiele osób, które nie wiedzą o co chodzi, zatem przenoszę dyskusję na temat dyskryminacji pań 53 na stronę główną bloga.
                 Spróbuję w skrócie wyjaśnić, na czym rzecz polega. Będę tu posługiwała się terminem „rocznik 53”, gdyż to głównie panie z tego rocznika zostały pokrzywdzone.
Panie z rocznika 53 jako ostatnie otrzymały przywilej „ wcześniejszej emerytury”, oczywiście po spełnieniu warunków do przyznania takowej. Po uzyskaniu pełnego wieku emerytalnego, czyli najwcześniej w 2013 r., mogły przejść na emeryturę „powszechną” naliczaną tak, jak innym wcześniejszym emerytom. Okazało się jednak, że stare przepisy emerytalne obowiązywały tylko do końca roku 2012.
Obowiązująca od stycznia 2013r.  ustawa z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r. poz. 637) wprowadziła ograniczenie czasowe możliwości obliczania emerytury powszechnej na starych zasadach do 31 grudnia 2012 roku.
                       Wprowadzono także zmiany w treści -  Art. 1 pkt 6 lit. b ustawy z 11 maja 2012, dodający art. 25 1b do ustawy o e. i r. z FUS.    Zastosowane zostały wobec pań 53  nowe restrykcyjne zasady wyliczania emerytury powszechnej pomniejszające zgromadzony  kapitał początkowy o kwoty brutto wszystkich wypłaconych wcześniejszych emerytur.
Jest to błąd  legislacyjny dyskryminujący kobiety z rocznika 1953. I jako błąd powinna być ta sprawa potraktowana, czyli należało błąd poprawić.  Art. 25 ust.1b nie powinien mieć zastosowania do osób, które uzyskały prawo do pobierania emerytury wcześniejszej według zasad obowiązujących do roku 2008.
Wiele osób, które skorzystały z wcześniejszej emerytury na podstawie przepisów 2008, pozostaje nadal na wcześniejszej emeryturze.
            I tym osobom powinno przysługiwać prawo wyboru emerytury w powszechnym wieku emerytalnym albo na podstawie przepisów ustawy, na zasadach której przyznano im świadczenia albo na podstawie nowych zasad z pominięciem art. 25 ust. 1b.


                        Sukcesywnie będą pojawiać się posty rozszerzające informacje na temat powyższych problemów jak i działań, jakie zostały podjęte do tej pory.

Bardzo proszę wszystkich o uzupełnianie powyższych informacji i pomysły, jak dalej działać. Szczególnie proszę, w imieniu pań 53, Pana Mariana o pomoc w tej sprawie, przedstawienie panom posłom i senatorom dyskryminujących zasad emerytalnych. 

31 grudnia 2014

Nowy rok :)

Zbliżający się Nowy Rok niesie 
wszystkim nadzieję na uspokojenie
życzliwość i spełnienie marzeń. 
W te piękne i jedyne w roku chwile chcę
 Państwu złożyć najlepsze życzenia
 pogodnych, zdrowych i radosnych dni 
oraz szczęśliwego Nowego Roku.


29 grudnia 2014

Waloryzacja emerytur i rent na nowych zasadach [PORADNIK]

Leszek Kostrzewski



Prezydent podpisał ustawę o zmianie zasad waloryzacji emerytur i rent. Jakie będą przyszłoroczne podwyżki?

W marcu 8,8 mln emerytów i rencistów dostanie wyższą emeryturę. Przyszłoroczna waloryzacja będzie wyliczona na nowych zasadach. Zmianę zaproponował pod koniec sierpnia były premier Donald Tusk. Potwierdziła ją obecna premier Ewa Kopacz.

Podwyżki emerytur

Do tej pory o wysokości waloryzacyjnej podwyżki decydowały dwa wskaźniki z roku poprzedzającego waloryzację: inflacja w gospodarstwach emeryckich, czyli podwyżki cen towarów, które głównie kupują emeryci, i 20 proc. realnego wzrostu płac. 

Na podstawie tych danych rząd prognozował, że waloryzacja w przyszłym roku wyniesie 1,08 proc. Dlaczego tak mało? Bo decydująca o podwyżkach inflacja jest bardzo niska. 

Nikt na nowej waloryzacji nie straci

Gdyby prognozy rządu się sprawdziły, podwyżka waloryzacyjna wyniosłaby 1,08 proc. A to oznaczałoby, że osoby z najniższymi świadczeniami zyskałyby ok. 9 zł, czyli bardzo mało. 

Rząd nie chciał do tego dopuścić i obiecał, że najniższa podwyżka będzie wynosić 36 zł.

To oznacza, że emerytura w wysokości 1 tys. zł wzrośnie nie o 10,8 zł, ale o 36 zł, czyli 25,20 zł więcej.

Jeśli ktoś ma 2 tys. zł emerytury, to zamiast 21,60 zł podwyżki dostanie 36 zł, czyli będzie miał 14,4 zł więcej.

Na zmianie zyskają wszyscy, których wysokość emerytury nie przekracza dziś 3300 zł brutto.

Ktoś, kto ma więcej, będzie korzystał ze starych, bardziej opłacalnych dla niego zasad. Czyli jeżeli ma 4 tys. zł emerytury, to będzie miał podwyżkę taką, jaka wynika z inflacji i wzrostu płac, a więc o 1,08 proc., zatem zyska 43,2 zł.

Tak samo będzie w wypadku kogoś, kto ma 5 tys. zł emerytury. Też będzie miał podwyżkę o 1,08 proc., czyli wyniesie ona 54 zł. 

Nikt na nowej waloryzacji nie straci, a ponad 8 mln Polaków zyska. 

Kto dostanie mniej

Podwyżki waloryzacyjne części świadczeń będą niższe i wyniosą nie 36, ale 27 zł (75 proc. z 36 zł).

Ministerstwo Pracy w projekt nowej ustawy waloryzacyjnej wpisało: "W przypadku rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy i rent inwalidzkich III grupy kwota waloryzacji (...) wynosi nie mniej niż 27 zł".

O ile powinny wzrosnąć poszczególne świadczenia?

(Najniższa emerytura i renta, a także najniższa renta rodzinna i renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz renta rolnicza wzrosną z 844,45 do 880,45 zł (wzrost o 36 zł).

(Najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrośnie z 648,13 do 675,13 zł (wzrost o 27 zł).

(Najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową wzrośnie z 1013,34 do 1056,54 zł (wzrost o 43,20 zł). Dlaczego akurat tyle? Ponieważ ta renta nie może być niższa niż 120 proc. najniższej zwykłej renty i emerytury.
(Najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową wzrośnie z 777,76 do 810,16 zł brutto (wzrost o 32,41 zł brutto). Dlaczego tyle? Ponieważ ta renta również musi wynosić 120 proc. najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy (która po zmianach wyniesie, przypomnijmy, 675,13 zł brutto). 

(Uwaga! Inna podwyżka będzie też w przypadku renty socjalnej. Dziś wynosi ona 709,34 zł brutto. Wzrośnie o 30,24 zł brutto do 739,58 zł brutto. Dlaczego tyle? Bo renta socjalna musi stanowić 84 proc. najniższej emerytury (a ona po podwyżce będzie wynosić 880,45 zł).

(Świadczenie przedemerytalne wzrośnie z 991,39 do 1027,39 zł brutto (wzrost o 36 zł).

A o ile wzrosną przeciętne świadczenia? Tu podwyżka będzie już jednakowa - o 36 zł:

(średnia emerytura wypłacana przez ZUS to ok. 2059 zł brutto. Wzrośnie do 2095 zł; 

(średnia renta - 1540 zł brutto - wzrośnie do 1576 zł;

(średnia renta rodzinna - 1768 zł brutto - wzrośnie do 1804 zł;

(średnia emerytura pomostowa - 2287 zł - wzrośnie do 2323 zł.

Dodatki też w górę 

Waloryzacji podlegają też wszystkie dodatki. Wzrosną one o 1,08 proc.:

(dodatek pielęgnacyjny, dodatek za tajne nauczanie - 206,76 zł - wzrośnie o 2,23 zł;

(dodatek pielęgnacyjny dla inwalidy wojennego całkowicie niezdolnego do pracy i samodzielnej egzystencji - 310,14 zł - wzrośnie o 3,34 zł;

(dodatek dla sierot zupełnych - 388,62 zł - wzrośnie o 4,19 zł;

(dodatek kombatancki - 206,76 zł - wzrośnie o 2,23 zł. 

Opozycja: Dajcie więcej 

W listopadzie ustawę o nowej waloryzacji podpisał prezydent. Zanim jednak to się stało, w Sejmie toczyła się burzliwa dyskusja.

Opozycji nie spodobały się niewielkie podwyżki zaproponowane przez rząd. 

Klub parlamentarny PiS domagał się najniższej gwarantowanej podwyżki na poziomie nie 36, ale 60 zł. 

"Posłowie PiS nie akceptowali i nie akceptują istniejących dużych dysproporcji w wysokościach wypłacanych świadczeń emerytalnych. (...) Zwiększenie świadczeń o kwotę 36 złotych uważamy za dalece niewystarczające. (...) W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości proszę wysoką izbę, abyśmy wysoki wzrost rezerw w poszczególnych ministerstwach zaproponowany przez rząd w budżecie państwa zoptymalizowali i uzyskaną w ten sposób nadwyżkę przeznaczyli na zwiększenie emerytur i rent".

Wszystkich przelicytował SLD, który zaproponował, by najniższe świadczenia podnieść o 200 zł.
Anna Bańkowska z SLD: "Klub SLD od dawna dopomina się, aby realnie spojrzeć na koszty utrzymania i wysokość najniższych świadczeń. Jeśli po podwyżce (proponowanej przez rząd) człowiek będzie otrzymywał (...) ok. 700 zł na miesiąc, a rencista czy częściowo niezdolny [do pracy] dużo mniej, to oznacza to dla niego wegetację. (...) SLD proponuje, aby rząd zdobył się na wysiłek finansowy i podwyższył najniższe świadczenia o 200 zł".

Propozycje zarówno PiS, jak i SLD przepadły w głosowaniach. Koalicja PO-PSL tłumaczyła, że państwa nie stać na większą podwyżkę.

Z szacunków resortu pracy wynika, że wprowadzone zmiany sposobu waloryzacji będą kosztować ok. 1,8 mld zł, a łącznie na waloryzację emerytur i rent budżet wyda w przyszłym roku ok. 3,7 mld zł.

Większa deflacja w październiku 

Jak napisaliśmy wyżej, wyliczenia rządu wskazują, że przyszłoroczna waloryzacja będzie niewielka. 

Okazuje się jednak, że dla części osób będzie jeszcze niższa, niż szacuje rząd. 

Wszystko dlatego, że w październiku ceny były niższe już o 0,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. 

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan: "Mimo optymistycznych zapowiedzi niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej, że polska gospodarka miała jedynie krótką wakacyjną przerwę, w czasie której nieco wolniej się rozwijała, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku nie potwierdzają tego, obniżyły się bowiem mocniej niż w miesiącach letnich. Zadecydowały o tym przede wszystkim niższe ceny żywności, paliw oraz odzieży i obuwia. Na spadek cen żywności w coraz większym stopniu oddziałuje rosyjskie embargo. Najbardziej potaniały bowiem owoce i mięsa, czyli produkty objęte embargiem. Natomiast nieźle radzą sobie ze sprzedażą producenci warzyw, też objętych rosyjskimi sankcjami, gdyż ich ceny w październiku wzrosły w ujęciu miesiąc do miesiąca".

Co większa deflacja w październiku oznacza dla emerytów? 

Osoby mające emeryturę większą niż 3300 zł brutto miały dostać podwyżkę o 1,08 proc.

Niestety, prawdopodobnie dostaną mniej.

Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych z Wydziału Zarządzania AGH w Krakowie, tłumaczy: - Można założyć, że inflacja dla emerytów i rencistów minimalnie wzrośnie - pewnie na poziomie zbliżonym do 0,2 proc.  Realny wzrost wynagrodzeń wyniesie prawdopodobnie ok. 2,5 proc. (20 proc. z tego to ok. 0,5 proc.). Tak więc wskaźnik waloryzacji będzie najprawdopodobniej niższy niż zakładane przez rząd 1,08 proc. i wyniesie ok. 0,7 proc., bo tyle otrzymamy, uwzględniając emerycką inflację (ok. 0,2 proc.) i 20 proc. wzrostu płac realnych. Jeżeli ta prognoza się sprawdzi, to 36 zł podwyżki dostanie znacznie więcej emerytów i rencistów, niż pierwotnie szacował rząd. 

Jednakową podwyżką (w wysokości 36 zł) objęci zostaną w zasadzie wszyscy emeryci i renciści, których świadczenie brutto jest niższe niż 5100 zł.

Kto więc ma szansę dostać więcej niż 36 zł? Zaledwie ok. 50 tys. osób z 8 848 000 emerytów i rencistów, których świadczenia przekraczają dziś 5100 zł brutto. 0,7 proc. z 5 tys. zł to 35 zł, a więc osoba mająca 5100 zł emerytury dostanie podwyżkę wynoszącą więcej niż 36 zł.

Rząd zaoszczędzi na waloryzacji

To, że waloryzacja wyniesie 0,7 proc., a nie 1,08 proc., oznacza, iż rząd wyda mniej na podwyższone emerytury.

Jakie mogą to być oszczędności? - Około 10 mln miesięcznie - mówi Łukasz Wacławik. 

Mniejszy wskaźnik waloryzacji - zamiast 1,08 proc. tylko 0,7 proc. - oznacza też, że będą mniejsze podwyżki dodatków, np. pielęgnacyjnego.

Inaczej liczyć inflację

O waloryzacji decyduje głównie wskaźnik inflacji, czyli podwyżki cen. Niezależnie od dochodów emeryci mają specjalną, wyliczaną tylko dla nich inflację - inną od tej, która dotyczy np. gospodarstw pracowników. 

Władze uznały, że emeryci kupują inne produkty lub w innych proporcjach niż osoby czynne zawodowo, a w związku z tym dla tej grupy należy inaczej liczyć wzrost cen, a dokładniej - trzeba go liczyć, biorąc pod uwagę inne produkty. Tak powstał tzw. koszyk emerycki.

Związkowcom, ale też pracodawcom, nie podoba się to, że do jednego worka wrzuca się wydatki bogatych oraz biednych seniorów i wylicza się średnią dla nich inflację. - Inaczej przecież odczuwa wzrost cen ktoś, kto ma 1 tys. zł emerytury, a inaczej ktoś mający 3 tys. Powinniśmy więc wyliczać inną inflację dla emerytów, którzy mają np. do 1 tys. zł, inną dla tych, którzy mają 1-2 tys. zł, i wreszcie inną dla tych z dochodami powyżej 3 tys. zł. I w rezultacie inaczej powinniśmy wyliczać podwyżki dla każdej z tych grup. W ten sposób dbamy o tych najbiedniejszych, którzy kupują inne produkty niż bogatsi - mówi Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan, także członek rady nadzorczej ZUS. 

Zdaniem Łukasza Wacławika zmiany w koszykach wydatków emerytów są lepszym rozwiązaniem niż co roku podwyższanie emerytur o sumy ustalane przez polityków. - Pomysły polityków są nieprzewidywalne, a na dłuższą metę nie da się dorzucać do systemu kolejnych miliardów. Tym bardziej że wydatki na emerytury i renty już dziś są co roku o kilkadziesiąt miliardów większe niż wpływy ze składek.