13 czerwca 2014

OSE Emeryt to brzmi dumnie

Drodzy Państwo!
Na dzień dzisiejszy w stowarzyszeniu zarejestrowanych jest 63 członków.

Deklaracja do pobrania TU
Po otwarciu strony z podanego linka należy kliknąć  POBIERZ PLIK .
Otworzy się okno zapisywania.
Zapisujemy pobraną deklarację na swoim komputerze.
Otwieramy deklarację i wypełniamy, następnie drukujemy  i wysyłamy do mnie:

mail:emerytura.zawieszenie@wp.pl
lub: OSE-emeryttobrzmidumnie@wp.pl

Bardzo proszę zwrócić uwagę czy wszystkie wymagane dane są podana a także czy deklaracja jest podpisana


Bardzo proszę wszystkich członków zarządu o założenie bądź podanie adresu e-mailowego, na który można się będzie z Państwem kontaktować w sprawach stowarzyszenia.


 Bardzo proszę osobę odpowiedzialną i chętną na stanowisko zastępcy przewodniczącego na region Karpacko – Lubelski o zgłoszenie się do mnie na pocztę e-mail: emerytura.zawieszenie@wp.pl   
Jest to sprawa bardzo pilna.

57 komentarzy:

  1. Kto wypisuje te bzdurne komentarze ? Z pewnością nie Ci z nas, którzy wypowiadali się na blogu od chwili jego powstania. My mamy zaufanie do Pani Izabeli i Pana Mariana Strudzińskiego. Wspólnymi siłami odzyskaliśmy, to, co nam zabrano i to dzięki Panu Marianowi, Krzysztofowi i wielu, wielu rozsądnym osobom, których nie sposób wymienić. Żeby nie Pani Iza nie byłoby nam łatwo.
    W imieniu swoim i sądzę, że również pozostałych "starych" blogowiczów, proszę osoby nie zainteresowane tematem o zaprzestanie jakichkolwiek komentarzy. Nie pozwolimy się skłócić przez jakichś oszołomów, niedowiarków.
    Proszę Panią Izę o usuwanie tych bezsensownych wpisów.
    Pozdrawiam wszystkich "starych" blogowiczów stowarzyszonych i tych, którzy się jeszcze nie zdecydowali.
    Teresa K. z Warszawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę nie dzielić wypowiadajacych się na "starych" -ważniejszych i "nowych" - mniej ważnych, tylko po prostu - na mądrych i na głupich.

      Usuń
  2. Krytykując niektóre komentarze nie miałam zamiaru dzielić emerytów. Pisząc "starzy" myślałam o tych, którzy wypowiadali się od początku powstania bloga, a "nowi" - to ci, którzy dopiero zauważyli, że mają możliwość wypowiedzenia się. Bardzo dobrze, że przybywa blogowiczów, ale teraz jest pora na nowe inicjatywy, na konstruktywne myślenie, a nie na zadawanie pytań, na które odpowiedzi można znaleźć w blogowych zakładkach. Nasze Stowarzyszenie nie może być kółkiem adoracji, jak to określiła osoba - wpis z godz.22.22, a emeryt nadal musi brzmieć dumnie. Celem Stowarzyszenia musi być takie działanie, żeby w przyszłości nikt nie próbował nas lekceważyć, żebyśmy byli traktowani jak pełnoprawni obywatele, żeby nigdy nikt nas nie poniżał.
    Jeśli ktokolwiek poczuł się urażony moim wpisem, to bardzo przepraszam i zachęcam do zostania członkiem Stowarzyszenia. Każda inicjatywa, nowy pomysł będą mile widziane.
    Tak na marginesie dodam, że na zlocie w Augustowie nie byłam.
    Pozdrawiam stowarzyszonych i niestowarzyszonych.
    Teresa K. z Warszawy

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie stowarzyszenie powinnio zająć się sprawą kobiet z rocznika 1953 ponieważ obecnie kobiety te wspiera tylko pani poseł Mazurek z PIS , która ostatnio wysłała pismo w tej sprawie do premiera. Z pewnością jest jeszcze wiele innych spraw o które musimy wspólnie walczyć i mam pewność, że stowarzyszenie będzie to robiło. Trole wkrótce znudzą się mąceniem i odejdą w niebyt - nie reagujmy na ich wpisy, to ich pozbawi karmy i jad który sączą nie znajdzie ujścia.

    OdpowiedzUsuń
  4. 20.01.2914 złożyłam wniosek o wycofanie apelacji w SA w Gdańsku!
    20.05.2014 napisałam pismo do Pani prezes SA o przyspieszenie sprawy
    oraz interweniował jeden z posłów i dnia 29.05.2014 SA w Gdańsku umorzył sprawę!!! Teraz kiedy SA wyśle dokumenty do ZUS to nie wiem???
    Pozdrawiam. Basia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Komunikat ZUS z dnia 11 czerwca 2014 r.:

    http://www.zus.pl/default.asp?p=1&id=1&idk=2299

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli ten blog czyta ktoś z sercem otwartym na innych ludzi, to proszę
    o dobre rady jak przetrwać pierwsze miesiące na emeryturze. Wiem, że są osoby, co nie mają z tym problemu, ja niestety należę do tych co nie mogą sobie poradzić z tą sytuacją. Nie chodzi o to, że brakuje mi pracy i ludzi z pracy, przepracowałam 46 lat i nie ma ochoty na więcej, ale trudno też jest mi się odnaleźć w obecnej rzeczywistości . Są dni, że jest wszystko ok, a są też takie, że nie chce mi się żyć. Błagam proszę o wstrzymanie się od krytyki, a proszę o dobre rady i ewe.pomoc. Może blog posłuży teraz ludziom potrzebującym wsparcia psychicznego, a nie tylko materialnego Z góry dziękuje i pozdrawiam.
    Wszyscy na tym blogu piszą przeważnie anonimowo, to ja też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale.Ja nareszcie (po 2,5 roku)pogodziłam się z tą sytuacją (chociaż sama dokonałam tego wyboru)...nareszcie,z uśmiechem mogę mówić,że przeżyłam już "załobę emerytalną".Jaki sposób ,chyba nie ma dobrego ,gdyż każdy z nas jest inny.J apróbowałam wszystkiego :sport,aktywność towarzyska, czas dla rodziny,jedynego wnusia ...wszystko to były tylko "zagłuszacze prawdziwej aktywności intelektualnej"...gdy doszły wizyty u lekarzy:moje i męża-wszystko uleglo przewartościowaniu...Teraz już się nie spieszę,mam czas na to,na co mam ochotę...czas goi rany...będzie dobrze-każdy to musi przeżyć na swój sposób,ale najważniejsze -nie dać się zepchnąć na margines,tylko realizować swoje male i większe marzenia ,n aktóre dawniej nie było czasu albo kasy...Pozdrawiam Cię sedecznie -głowa do góry! Wyjdź na spacer -zycie jest piękne!!! A.M.Ż

      Usuń
    2. Też mam z tym problem.To chyba normalne po tylu latach pracy.Truizmem będzie rada,że trzeba odnaleźć swoje zainteresowanie,lub wrócić do tych z lat wcześniejszych zaniechanych z uwagi na brak czasu.Ja zapisałam się na Uniwersytet Trzeciego Wieku,bo to jest bardzo ważne,żeby być wśród ludzi o podobnych problemach.Ale też, niestety, są chwile w których mimo wszystko wpadam w czarną dziurę z której czasami ciężko się wydostać.Bo życie takie już jest,że nie zawsze jest się w dobrej formie psychicznej.Najlepiej się z tym pogodzić,bo walczyć z tym na pewno się nie da.Trzeba tylko ufać,że po ciemnych dniach i gorszym nastroju przychodzi czas na jasne dni takie jak dziś,kiedy świeci słońce i chce się wyjść z domu,żeby być najbliżej fajnych ludzi.
      Elżbieta

      Usuń
    3. Uniwersytet trzeciego wieku. Sama tam się zapiszę w przyyszłym roku, ponieważ od 1 lutego 2015 planuję przejść na emeryturę
      Alicja 2

      Usuń
    4. Anonimowa z 15:53,
      Doskonale Cię rozumiem! Pracuję już prawie 40 lat i, chyba, powinnam odejść, bo atmosfera w pracy zrobiła się nie do zniesienia. Nigdy, przez te lata, nie pracowałam w takich paskudnych układach. Ale, boję się. Wiem, że będzie mi bardzo trudno się odnaleźć. Też znam takich ludzi, którzy byli zachwyceni możliwością pozostania tylko na emeryturze i jest im teraz dobrze (tak mówią). Ale, oni są jakiejś innej konstrukcji psychicznej. Przyjmuję to, ale nie czuję.
      Chętnie bym z Tobą pogadała na priv. Możesz podać maila?
      W.

      Usuń
    5. 23:11
      Człowiek chodzi w kieracie 40 lat i nic dziwnego, że nie potrafi inaczej. Wszystko zależy od naszego myślenia, to wszystko jest w głowie, od pomysłu na wypełnienie czasu na emeryturze, nowego celu. Jeśli są w domu oboje małżonkowie, to łatwiej, razem coś robią, gdzieś wyjeżdżają itp., choć z drugiej strony dla niektórych osób może to być wyzwaniem, 24 godziny razem z drugą połową, samemu to się trzeba mobilizować bardziej. Warto znaleźć dobre strony i tego się trzymać.

      Usuń
  7. Dobrze, że ktoś poruszył ten wątek... Sama wciąż odkładam przejście na emeryturę, wciąż pracuję w kilku miejscach, bardzo lubię swoją pracę...Oczywiście, pracuję już więcej niż 40 lat. I boję się emerytury. I tak realizuję swoje wszystkie zainteresowania - praca mi w tym nie przeszkadza. Ale znam osoby, które są emeryturą po prostu zachwycone. Czekam więc, może i do mnie przyjdzie taka ochota. Swoją drogą - to jest sposób na "nowe życie". Po prostu cieszyć się z najprostszych spraw codziennych. Pozdrawiam wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca to niewola - tak mówi moja koleżanka. Z emerytury jest zadowolona, tzn. z wolnego czasu i braku przymusu chodzenia do pracy, ale finansowo to nie za bardzo.

      Usuń
  8. I pomyśleć, że większość Polaków walczy o to, by iść na emeryturę jak najprędzej... To oni należą do prawdziwych szczęśliwców:-)) B.N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodzi to juz by szli na emeryturę, gdyby tylko mogli, tak mówią. Ale dobrze wiedzą, że narazie ich to nie dotyczy. A w wieku emerytalnym na emeryturę już nie tak pilno, z różnych powodów.

      Usuń
    2. Wszystko zależy od tego gdzie się pracuje. Ja pracuję w korporacji -rocznik 53- i postanowiłam iść ( od 1 lutego 2015 ze względów podatkowych) chociaż nikt mnie nie ponagla. Będę się najbardziej cieszyć moimi dwoma małymi wnukami.
      Alicja 2

      Usuń
    3. No, tak...
      Jak miałam 25 lat, to też chciałam, żeby wtedy dali mi emeryturę na jakiś czas, a potem, to ja będę pracować! Tu się, pewnie niewiele zmienia...

      Usuń
  9. Bzdury gadacie , jak można się nie móc znależć na emeryturze to najlepszy czas bez jakichkolwiek zobowiązań.
    Ja jak tylko skończyłam 40 lat to już czekałam na przejście na emeryturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co jesteś już na emeryturze?-jakie wrażenia?...można zyć jak się chce,tylko nie bardzo jest za co :-)

      Usuń
    2. 22:32 z 16 czerwca
      przepracowałam 41 lat , na emeryturze jestem od roku i sobie bardzo chwalę. Nawet nie myślałam ,że będzie aż tak fajnie. Jestem osobą samotną , bardzo odpowiada mi ten stan nikt bo mi nie brzęczy nad głową. Emeryturę mam bardzo przyzwoitą wypracowałam ją sobie przez całe życie zawodowe na 2 etatach, bo chciałam żyć na wyższej stopie i móc oddawać się swojej pasji jaką jest podróżowanie po świecie. A to teraz właśnie będąc na emeryturze mogę realizować swoje marzenia bez deficytu czasowego.
      Nigdy praca nie była dla mnie priorytetem w życiu , choć pracować bardzo lubiłam i pracę miałam bardzo ciekawą to ona nigdy nie przesłaniała mi świata. Ja wychodzę z założenia , że życie mamy jedno i nie ma co się tak zaharowywać w jakiejś durnej pracy tylko dlatego ,że się boimy przejść na emeryturę bo to jest absurd.
      Praca ani nie uszlachetnia , ani nie rozwija towarzysko bo nie w takim celu ją podejmujemy jest tylko środkiem do uzyskania dochodów . Ja żałuję ,że dopiero po 5 latach od przyznania wcześniejszej emerytury na nią przeszłam ale osiąganie dwóch dochodów z pracy i emerytury pozwoliło mi na bardzo wygodne życie, na zamianę mieszkania na bardziej komfortowe i zakup wszystkich nowych sprzętów agd i mebli. Ale teraz już tylko odpoczywam i nie przejmuję się niczym. Życie na emeryturze jest piękne człowiek jest wolny jak ptak nic go nie ogranicza. Ludzie nie bójcie się emerytury to nie jest wyrok tylko przywilej po wielu latach uczciwej pracy. Był czas pracy i nadszedł czas wypoczynku bo i zdrowie i wiek jeszcze nam na to pozwala. Pomyślcie o tych , którzy przymusowo będą musieli pracować do 67 roku życia czy chcą czy nie chcą a i emerytury będą mieli głodowe.

      Usuń
  10. Myślę, że są dwie kategorie ludzi. Pierwsza, to ci, którzy pracują, aby zarobić na utrzymanie. A druga - to ci, których praca jest ich wyborem, łączy się z zainteresowaniem i samorealizacją. I to ci z drugiej grupy mają problem z przejściem na emeryturę. Oni pracują nie dla pieniędzy. A jeśli na dodatek pracują w dobrej atmosferze - to jest jeszcze trudniej....

    OdpowiedzUsuń
  11. Do zadowolonej z godz. 9:04.
    Na razie jesteś zdrowa i rozumię twoje zadowolenie z tej wolności a przede wszystkim z samotności.
    Odbieram cię jako osobę która jest typem egoisty a egoista myśli tylko o sobie, o tym żeby JEMU było dobrze..
    Życzę ci aby dalsze życie nie zweryfikowało twojego podejścia do samotności.
    No chyba że wyrobiłaś sobie już taką pozycję egoisty w rodzinie, środowisku że będą cię MUSIELI wspomagać jak przyjdzie pora.
    Wszystko pod siebie i dla siebie.
    Masz rację - takim ludziom jest bardzo dobrze w ICH życiu ale czy innym jest z nimi dobrze ??
    Egoisty to nie interesuje prawda????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 9:04,
      tak trzymaj!
      Cudzy optymizm i niezależność są solą w oku dla niektórych. Nie przejmuj się tym.

      Usuń
    2. Niektórym bardzo odpowiada postawa wiecznego cierpiętnika narzekajacego na wszystkich i wszystko dokoła i domagającego się współczucia. Boli ich cudze szczęście i zadowolenie.

      Usuń
    3. 13:16
      Nie zastanowiłaś się nad tym że nie zawsze życie "głaska po głowie" i nie wszyscy mają życie "usłane różami"- nie zawsze ze swojej winy??
      Dziwię się że mając już troszkę lat przeżytych i doświadczenia życiowego wygłaszasz takie opinie.
      Każdy na tym blogu ma jakiś bagaż życiowy i być może niektórych "bagaż" nie jest lekki.
      Złośliwość i nietolerancja osób nawet na tym blogu jest mi już znana.
      A "dowalenie" oczywiście anonimowo zza ekranu monitora
      innym to też świadczy o tym że zadawanie ciosów bezbronnym sprawia ci radość.
      No cóż - to też sposób aby poczuć się "lepszym" bo komuś się dopiekło.

      Usuń
    4. Wszystko jest fajnie jak się jest samą do chwili kiedy nie potrzebuje się pocałunku i pieszczoty - nawet zwykłego przytulenia.
      Mam już 60+ ale jeszcze nie czuję się babuchem starym i dlatego jestem w związku od 2 lat z mężczyzną młodszym ode mnie o 5 lat i to mi daje energię i zadowolenie.
      Jesteśmy razem ale mieszkamy osobno - to jest złoty środek . Podróżujemy, zwiedzamy i cieszymy się życiem. On wdowiec - ja rozwódka. :)

      Usuń
    5. 10:56
      aleś ty prostacka i nie wiesz o czym piszesz . Jakim prawem piszesz o mnie takie podłe słowa nie znając mnie tylko dlatego ,że być może mam lepiej od ciebie. To że jestem osobą samotną nie znaczy ,że siedzę w domu zamknięta i nie spotykam się z rodziną i ze znajomymi. Wręcz przeciwnie często u siebie organizuje obiady lub kolacje bo potrafię dobrze gotować i moi znajomi i rodzina lubią mnie odwiedzać. Egoistką w żadnym razie nie jestem i to ja pomagam zarówno finansowo i wsparciem moralnym swoją rodzinę. A z racji wykonywanego kiedyś zawodu także potrafię doradzić w niektórych sprawach.
      Jestem z natury optymistką bardzo trzeżwo stąpającą po ziemi, bardzo zapobiegliwą i konkretną . Nienawidzę marudzenia i ciągłego narzekania , uciekam od takich ludzi co to nie potrafią sobie w życiu sami poradzić i wiecznie oglądają się na innych. Trzeba najpierw samemu się zastanowić jak chcemy spędzić życie i potem tylko to konsekwentnie realizować . Zatem wybacz mi ,że jestem zadowolona i nie narzekam . Nawet jak zdarzą mi się słabsze dni to nie częstuję innych swoimi zmartwieniami , czy złymi humorami. Ja swój sposób na życie wybrałam i jestem z niego bardzo zadowolona . Ty zaś nie zamartwiaj się tak , jak ja zachoruję to z pewnością będzie miał się kto mną opiekować.
      Zastanów się czy obrażając mnie ulżyłaś sobie , czy poprawił się tobie humor z tego powodu i czy wystawiłaś o sobie dobre świadectwo ?
      Ja jeszcze raz powtórzę jest mi bardzo dobrze i jestem zadowolona z życia takiego jakie mam , czego i tobie osobie skwaszonej życzę.
      Nie martw się i tobie kiedyś zaświeci słońce w życiu i nie będziesz taka zgorzkniała , bezczelna i zawistna.

      Usuń
  12. Kolejna interwencja RPO do MPiPS. Może dotyczy także kogoś z blogowiczów?

    https://rpo.gov.pl/content/do-mpips-ws-zasilku-dla-osob-opiekujacych-sie-wspolmalzonkiem

    https://rpo.gov.pl/sites/default/files/Do_MPIPS_ws_zasilku_dla_osob_%20opiekujacych_sie_%20wspolmalzonkiem.pdf

    OdpowiedzUsuń
  13. Do: Anonimowy z 17 czerwca 2014 z godz. 10:56
    Cholera Cię bierze, ze ona może pozwolić sobie na to i owo, a Ty nie! Trzeba było pracować tak jak ona na DWÓCH etatach, to też byś była teraz zadowolona z życia, paskudna zazdrośnico i dlatego nie tylko ja Ciebie nie rozumiĘ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiada anonimowa z 10:56.
      Skąd wiesz kto ja jestem???
      Miałam nie odpowiadać na twój wpis ale jednak się skusiłam abyś nigdy nie wypowiadała się tak autorytatywnie i w takim tonie.
      Zmusiłaś mnie do tego więc piszę :
      Podobnie jak wszyscy na tym blogu miałam od 2009 r. podwójne źródło utrzymania - pensję i emeryturę. Obecnie dalej jeszcze pracuję i również mam odwieszoną emeryturę i pensję. Miesięcznie "kasuję" ok.4.3 tys. zł więc moje dochody nie są takie niskie. Przez tyle lat podwójnych źródeł utrzymania finansowo jak się domyślasz wiedzie mi się świetnie - do tego stopnia że jeszcze nawet nie złożyłąm wniosku o zwrot "zaległych" aby nie wpaść w II próg podatkowy - skończyłam już 60 lat i mogę zarabiać bez limitu a i emeryturę mam wypłacaną przez ZUS w pełnej wysokości.
      Przez te parę tłustych lat zmieniłam samochód na lepszy, wyremontowałam piekny domek letniskowy / mogę zaprosić :)/, zwiedziłam trochę Europy ale.....nie chwalę się tym i nie piszę takich głupot w odpowiedzi osobie która czuje strach przed zakończeniem kariery zawodowej i prosi o pomoc w odnalezieniu się w nowej sytuacji.
      Kończę pracę być może pod koniec tego roku / bo chcę !/ i ja mam co robić - nie będę się "nudziła". Mam działkę na której się relaksuję kosząc trawkę, pielegnując kwiaty . Dużo czytam - oczywiście nie gazety typu "Fakt" lecz co najmniej raz w miesiącu pożyczam w bibliotece 5 książek o różnej tematyce - podróżnicze / uwielbiam!!/ , biograficzne,historyczne ale i "durne" romansidła. Czasem siadam do maszyny i coś tam szyję, jestem w kinie na każdej premierze no i...planuję już od marca swoje wyjazdowe podróże / zawsze w maju!! / . W tymroku właśnie jestem po wypoczynku na Riwierze Olimpijskiej - trochę plażowania, trochę zwiedzania. Jeżdżę również na rowerze i to dość intensywnie. Robię weekendowe wypady samochodem w różne zakątki mojego regionu .....
      No i cieszę się wnukiem który ma wreszcie 15 miesięcy i zaczyna poznawać świat w czym mu bardzo pomagam :).
      No więc wybacz ale. ...i tu cię cytuję" cholera mnie NIE bierze że ona sobie może pozwolić na to i owo."
      Mam taką naturę że nie lubię się "chwalić"- ciesże się życiem, jestem życzliwa wszystkim ale nie potrafię tego typu wpisami "dołować" innych .
      Ty mnie zmusiłaś do tego wpisu i na tym kończę sprawę.
      Zamiast robić takie wpisy może podpowiesz kobiecie jak ty sobie radzisz...
      A tak na marginesie - na tym blogu spotkały się osoby które dzięki temu że skorzystały z możliwości łączenia pracy z pobieraniem świadczenia i które przez taki "przywilej" poprawiły sobie znacznie status majątkowy więc "chwalenie się" tym co się posiada uważam za co najmniej nie na miejscu bo wiele,wiele osób wiodło dostatnie życie nawet przed uzyskaniem tego "przywileju" - jeżeli ktoś pracował 40-45 lat to jest to chyba normalne.
      No chyba że się "balowało" całe życie.....:))))
      Chętnie udostępnię swój domek osobom chcącym wypocząć w lesie nad rzeką w woj. podkarpackim.
      Krakowianka - tym razem się podpiszę. :)

      Usuń
    2. Krakowianko,
      aleś ty prostacka powtórzę , no teraz to dopiero tym swoim wpisem potwierdziłaś swoje buractwo , mimo tych twoich licznych dóbr materialnych i tej ilości przeczytanych książek miesięcznie o różnej tematyce ,tymi wszystkimi obejrzanymi premierami filmowymi pozostałaś bufonem nadętą chwalipiętą. Całkiem niepotrzebnie się odezwałaś bo tylko się ośmieszyłaś tym pokracznym wywodem. Wywodem , który brzmi jak oferta matrymonialna w nędznej jakości biurze .
      Z domku nad rzeczką nie skorzystam nie kręcą mnie takie klimaty wolę egzotykę.
      Ale ty jak tak na blogu pochwaliłaś się już wszystkim co masz to uważaj aby cię nie okradli bo złodzieje tylko czyhają na takie głupiutkie chwalipięty.
      Tym razem też się nie podpiszę.

      Usuń
    3. Emerytki - brzmią dumnie...

      Usuń
    4. Na żad­nym ze­garze nie znaj­dziesz wskazówek do życia.
      S. J. Lec

      Usuń
    5. Słod­kie życie słono kosztuje.
      S. J. Lec

      Usuń
    6. Duże brawa dla Krakowianki. Z dochodu ok. 4300 (jak sama pisze) potrafiła kupić nowy samochód, wyremontować piękny domek letniskowy, podróżować ile chce, itp. Jednym słowem starcza jej na wszystko i nawet nie spieszy się z wnioskiem o zaległe.

      Usuń
    7. 6:39
      Aby zaspokoić twoją ciekawość dorzucam jeszcze jedną informację - jestem mężatką więc i mąż zarabia jakieś grosze ;).
      Czy to jakieś duże osiągnięcia materialne po 40 latach wspólnego życia i dorabiania się??
      W moim kręgu znajomych to norma. Mieszkanie , samochód - toć to żadne luksusy. Domek kupiony już prawie 20 lat temu za grosze ale dzięki naszej pracy - tak, pracy - stał się z roku na rok coraz ładniejszy i wygodniejszy.
      Jeżeli ktoś pracował 2/3 swojego dotychczasowego życia to teraz może sobie pozwolić na odcinanie kuponów.
      Oboje z mężem nadajemy na tych samych falach i mamy wspólne zainteresowania więc wspólnie dążymy do naszych celów a jak wiesz mądralińska - zgoda buduje .
      I w takim duchu wychowaliśmy naszego syna i na pewno takie przesłanie przekażemy naszemu kochanemu wnukowi.
      A "zaległe"?? nie uciekną - wręcz przeciwnie - dzięki temu że dopiero dobiorę się do nich na drugi rok znowu zaoszczędzę kilka tys. zł które musiałabym oddać państwu w ramach podatku. Z mężem rozliczenie nie wchodzi w rachubę - też ma jakieś dochody :))))
      No i co tu jest niezrozumiałego ?? Dla ciebie może tak bo jak już ci napisałam łopatologia stosowana w twoim przypadku też nie jest dla ciebie zrozumiała.
      A tak na marginesie - chyba masz z zazdrości bezsenne noce skoro już o godz. 6:39 rozpoczynasz buszowanie po blogu.
      Mimo wszystko jest mi ciebie żal...samotna, zgryźliwa staruszko której jedyną rozrywką jest klawiatura komputera.
      Muszę troszkę popracować więc nie mówię żegnaj lecz
      do następnego klikania bo sądzę że nie odpuścisz ku zadowoleniu innych tylko czytających / a jest ich coraz mniejsza garsteczka :( /
      Krakowianka

      Usuń
    8. Skoro 6:39 to dla ciebie za wcześnie to twoja sprawa. Żeby było jasne niczego nie muszę zazdrościć; mam dochody (a także męża) kilkakrotnie przewyższające podane przez ciebie i nie widzę powodu, żeby się tym chwalić. A co do zaległych to pamiętaj, że różnie może w życiu być- nie każdy dożyje .

      Usuń
    9. I co się to porobiło toż to nie poradnik dla emeryta ale blog złośliwości . Kto by się spodziewał że na forum dla emerytów jest tyle jadu i zazdrości. Czasami różnie w życiu może się jeszcze
      zdarzyć bo koło jest okrągłe a teraz można być na górze a kiedyś na dole.Ludzie cieszcie się ze zdrowia a nie tylko z dóbr materialnych bo z tym różnie bywa.Pozdrawiam Tyszanka

      Usuń
    10. Oj Krakowianko przydałaby Ci się solidna lekcja pokory!!!
      Buskowianka

      Usuń
  14. Dzisiejszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący zabezpieczenia społecznego – tym razem w połączonej sprawie P6/12, opisanej w poniższym komunikacie:

    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-przed/art/6896-zasilek-chorobowy/

    Wyrok tutaj:

    http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wyroki/art/6899-zasilek-chorobowy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komunikat po tej rozprawie TK:

      http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/6900-zasilek-chorobowy/

      Usuń
  15. Polscy emeryci i renciści wykluczeni z zasiłku
    Dzisiaj, 17 czerwca (17:07)
    Trybunał Konstytucyjny zajął się ustawą dotyczącą zasiłków chorobowych. Dzisiejszy wyrok potwierdzający wykluczenie emerytów z zasiłku chorobowego jest ostateczny.
    Przepis, zgodnie z którym pracujący emeryci i renciści w razie choroby nie dostają zasiłku chorobowego, jest zgodny z konstytucją - orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny.

    Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-polscy-emeryci-i-rencisci-wykluczeni-z-zasilku,nId,1444714#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O co chodzi z tymi zasiłkami chorobowymi, a raczej z ich brakiem?

      Usuń
  16. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=733867399993071&set=a.137547639625053.24400.100001094540193&type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wszyscy chcą twojego dobra.
      Nie pozwól go sobie odebrać".
      Stanisław Jerzy Lec

      Usuń
    2. Nawet po rozum do głowy trzeba iść właściwą drogą.
      Też S. J. Lec

      Usuń
  17. Wszycy chca Twojego dobra ......nie pozwol go sobie odebrac!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wyrok TK w sprawie zasiłku chorobowego, co oznacza w paraktyce? Że pracujacy emeryt za dni zwolnienia lekarskiego nie otrzyma nawet 80 % wynagrodzenia? Zero złotych za ten okres? Od kiedy to obowiązuje?

      Usuń
    2. Przeczytaj pytanie prawne P6/12 skierowane do TK:

      http://db.trybunal.gov.pl/sprawa/sprawa_pobierz_plik62.asp?plik=F-2062812029/P_6_12_SP_2011_12_08_ADO.pdf&syg=P 6/12

      Usuń
  18. Witajcie,mam pytanie.Pracuję i pobieram emeryturę.Czy po wczorajszym orzeczeniu TK jeżeli pójdę na zwolnienie nie dostanę poborów za czas choroby?Bardzo proszę o odpowiedź,ponieważ sama nie jestem w stanie zrozumieć sądowych elaboratów,niestety.Pozdrawiam - Majka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj:

      http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/804584,pracujacy-emeryt-bez-chorobowego-po-utracie-zatrudnienia.html

      Usuń
    2. Prawo do zasiłku chorobowego – ważny wyrok TK

      Przepisy, zgodnie z którymi emeryci i renciści płacący obowiązkowo składki na ubezpieczenie chorobowe nie mają prawa do zasiłku w przypadku utraty zatrudnienia, są zgodne z ustawą zasadniczą – orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny.

      Sprawa dotyczyła kwestii prawa do zasiłku chorobowego dla emerytów i rencistów pracujących na podstawie umowy o pracę, płacących składki na ubezpieczenie chorobowe. Pytania prawne dotyczące tej kwestii zgłosiły sądy rejonowe w Gliwicach oraz Płocku. W sądach prowadzono sprawy, w których osoby domagały się od ZUS wypłaty świadczenia za okres choroby przypadający już po ustaniu tytułu ubezpieczenia.

      Trybunał stwierdził, że art. 13 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa nie narusza art. 67 ust. 1 i art. 32 ust. 1 w związku z art. 2 ustawy zasadniczej. Sędziowie umorzyli postępowanie w pozostałym zakresie.

      Uzasadniając swoją decyzję, Trybunał zaznaczył, że emeryci i renciści nie mogą być traktowani identycznie jak inni pracownicy, ponieważ posiadają już prawo do emerytury/renty.

      „W kontekście ogólnego celu zasiłku chorobowego, zasiłek po ustaniu tytułu ubezpieczenia jest świadczeniem wyjątkowym. Stanowi on rozszerzenie ochrony ubezpieczeniowej poza tę wynikającą z logiki ubezpieczeń chorobowych. Cel ten nie występuje natomiast w razie pobierania przez byłego pracownika emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy” – czytamy w wydanym przez TK komunikacie.

      Wskazano równocześnie, że w zakwestionowanym przepisie nie ma mowy o prawie do zasiłku chorobowego dla emerytów i rencistów, którzy nie posiadają statusu ubezpieczonego.

      Wyrok Trybunału jest ostateczny, a jego sentencja zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw.

      Usuń
  19. W ramach dostępu do informacji publicznej - wynagrodzenia w ZUS:

    http://www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/wpis.2929

    OdpowiedzUsuń
  20. Może ktoś z władz nowej partii zainteresuje się, kolejną próbą ministra Kosiniaka i PSL-u, wprowadzenia do Konstytucji zapisu o waloryzacji kwotowej. Większości postujących na tym blogu emerytów zapewne ta sprawa dotyczy i związana z nią obniżka realnej wartości emerytury. Grożba wprowadzenia tego krzywdzącego niezasłużenie emerytów zapisu jest całkiem realna w kontekście afery podsłuchowej i chęci utrzymania się tego rządu przy władzy. M

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem jaką nową partię Anonimowy z 23 czerwca br. z godz. 11:23 ma na myśli, ale zalecam zapoznanie się z komentarzem-apelem z 25 czerwca 2014 r. z godz. 16:48
    na stronie:
    http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2014/06/pismo-pani-pose-beaty-mazurek.html#comment-form
    lub
    postem Jaromira z dnia 25 czerwca br. z godz. 15:32 na stronie:
    http://www.gazetaprawna.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=51882&start=4800

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję, Anonimowy z 26 czerwca 12:53.

    OdpowiedzUsuń