25 września 2014

Decyzja sądu w sprawie stowarzyszenia

Drodzy Państwo!
Otrzymałam odpowiedź z Sądu Rejonowego w Białymstoku.

Sąd, niestety, postanowił zwrócić wniosek wraz z załącznikami, uzasadniając:
1. wszystkie formularze wniosku powinny być podpisane przez wszystkich członków komitetu założycielskiego,

Podczas zebrania zawierzyłam Państwu, niestety okazało się przed wysłaniem, że nie wszyscy Państwo podpisali dokumenty. 
W związku z tym wysyłając dokumenty do sądu równocześnie wysłałam dokumenty do Państwa. Do tej pory ta dokumentacja nie wróciła, najprawdopodobniej u kogoś została zatrzymana, nie wiem czy celowo czy też z innego powodu.
Aby wydłużyć termin rozpatrzenia wniosku o rejestrację w białostockim sądzie złożyłam dokumenty w  sądzie w Suwałkach. byłam pewna, że ten wydłużony okres (4 miesiące) zapewni członkom założycielom możliwość na uzupełnienie dokumentów i odesłanie ich do mnie. 

2.w formularzu KRS-W20 nie wskazałam właściwego organu nadzoru.
Powyższe braki spowodowały, iż decyzją Sądu wniosek został zwrócony.

Ponadto zaistniały dwie drobne nieprawidłowości w treści Statutu:
- w statucie jest zapis Walne Zgromadzenie Członków - powinno być Walne Zebranie Członków.
-nie określono w statucie sposobu reprezentacji stowarzyszenia w sprawach niemajątkowych.

W obecnej sytuacji powstał nowy pomysł reprezentowania  emerytów. Pomysł ten dyskutowany jest z Panem Marianem. 
O ustaleniach będę Państwa informowała na blogu.

6 komentarzy:

  1. Nie rozumiem, dlaczego dokumenty nie zostały złożone z wszystkimi podpisami. Licząc na to ,że w ciągu 4-mcy podpisy będą uzupełnione to według mnie lekkomyślność

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciągu 4 mcy,to można było nawet zwołać następny zjazd i odjazd...Z takimi współtftfutfurcami,kiedy "dokumentacja nie wróciła, najprawdopodobniej u kogoś została zatrzymana, nie wiem czy celowo czy też z innego powodu"..., można li tylko zapłakać się na zawsze. Adminko, do zapomnienia o takich pomagierach i emerytach,którzy brzmią durnie, z takimi, to tylko można zwyczajowo ponarzekać.Powodzenia i przymknij oko na niezawinione i niesłuszne przytyki.Chciałaś przecież jak najlepiej załatwić sprawę!!! Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pani Adminko, jeżeli ktoś nie złożył odpowiednich dokumentów i podpisu to łatwo można to sprawdzić po czym bezpośredni do tej osoby/osób zwrócić się o uzupełnienie . Trzeba przyznać .że ma Pani cierpliwość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cisza... Pobudka, do jasnej Chandry!!!
    Gdzie się podziały tamte poranki... wieczory,gdzie tamten emerycki nasz świat?
    Dziękuję Wam z całego serca, dziękuje Wam za nieprzespane noce i wszystkie ciężkie dni. Za każdą z trudnych chwil Dziękuję Wam. Wszystko co daliście. Każde Wasze słowo zatrzymałem w sobie. Myślę,że pobudka będzie skuteczna i proszę o gimnastykę aktywacyjną...
    Niech poniższe słowa piosenki wzniecą emerycki żar:
    "Porozrywane myśli, dożą miłych wspomnień,
    tuląc głowę w dłoniach - nie chcę zapomnieć.
    Tych momentów kiedy byliśmy mali,
    stare przyjaźnie, do dziś nie pokonani.
    Na murkach oranżada, lody bambino,
    niewinne rozmowy z przyszłą dziewczyną,
    od rodziców wdycha na pierwsze balety,
    kawałek życia - tacy byliśmy kiedyś.
    Dzisiaj jest zupełnie inaczej, staranne przemyślenia,
    nabierają znaczeń, a czas pędzi - nie chcę się zatrzymać,
    to nie jego wina.
    Kocham żyć, Kocham być, Kocham patrzeć na to wszystko,
    chociaż czasem było przykro,
    nie zamienię tego na inne wspomnienia... bo takich nie ma.
    Już odeszły tamte dni i nie wrócą nie ma ich,
    to histerie dawnych spraw, które pozostały w Nas.
    Byliśmy pokoleniem Frugo i taniego wina,
    pierwszy reklamowy boom - tego się nie zapomina,
    dziewczyny z tamtych lat wokół nich się kręcił świat,
    dziś nie jedna ma już męża i nie poznaje Nas.
    Byliśmy dzieciakami z dorosłymi problemami,
    randki z dziewczynami i pustymi kieszeniami,
    tamta miłość mnie dusiła ograniczeniami,
    dzień z Nią, a wieczorem kumple już czekali.
    Parę fotek może jeszcze znajdę z tamtych lat,
    nie mieliśmy telefonów z aparatem - więc na kliszy je mam,
    czasem zrzucę okiem żeby wspomnieć to,
    już nie ma tamtych ludzi gdzieś ich pognał los.
    Przyjaciele się rozeszli w cztery strony świata,
    nowe drogi, nowe życie, nowy dom i nowa praca,
    może gdyby mieli szczęścia mniej - zatrzymaliby się tu gdzie poznaliśmy się.
    Teraz pozostaje to co przeżyliśmy Razem,
    dobrze zgrane paczki przegrywają walkę z czasem,
    chociaż każdy swoją nową drogę kreśli,
    w pamięci pozostaną jakby nigdy nie odeszli.
    Już odeszły tamte dni i nie wrócą nie ma ich,
    to histerie dawnych spraw, które pozostały w Nas.
    Już odeszły tamte dni i nie wrócą nie ma ich,
    to histerie dawnych spraw, które pozostały w Nas"

    OdpowiedzUsuń
  4. To co napiszę jest smutne ale prawdziwe - ludzie wzięli kasę i mają już wszystko w nosie. Nawet tu nie zaglądają. Zapał był chwilowy aby tworzyć Stowarzyszenie. Przeszło, minęło....
    Panie Marianie, Izo - dajcie sobie spokój , z tej mąki nie będzie chleba ...
    I nikt nie powinien mieć do was ŻADNYCH pretensji.
    Stowarzyszenie obecnie to już "łabędzi śpiew".....
    Pozdrawiam - Krakowianka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Łatwo ustalić kto zatrzymał dokumenty wystarczy skontaktować się z ostatnią osobą i zapytać komu przekazałą dokumenty. Zarząd ma adresy i telefony oraz mejle członków załóżycieli. To proste.

    OdpowiedzUsuń