8 lipca 2013

ZUS nie będzie się sądził z zawieszonymi emerytami

 

Bożena Wiktorowska

Gazeta Prawna
Publikacja: 8 lipca 2013

Zakład Ubezpieczeń Społecznych rezygnuje ze składania kasacji w sprawach osób, którym sądy przyznały prawo do wypłaty emerytur zawieszonych od 1 października 2011 r

Jak ustalił DGP, centrala zakładu wysłała do wszystkich swoich oddziałów pismo w tej sprawie. Z jego treści wynika, że nie jest zasadne wnoszenie przez zakład kasacji od wyroków sądów apelacyjnych zasądzających wypłatę zawieszonych świadczeń za okres od 1 października 2011 r. do 21 listopada 2012 r. A kasacje w takich sprawach już złożone do Sądu Najwyższego należy wycofać.
– Faktycznie 2 lipca do wszystkich oddziałów zostały przekazane wytyczne dotyczące niewnoszenia kasacji od wyroków sądów apelacyjnych – potwierdza Radosław Milczarski z biura prasowego ZUS.
Zmiana dotychczasowego stanowiska zakładu wynika z rozpoczęcia prac legislacyjnych nad uchwaleniem ustawy w sprawie wypłaty zawieszonych świadczeń. Jak tłumaczył DGP Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej, projekt określający zasady wypłaty takich świadczeń zostanie skierowany do konsultacji społecznych już w połowie lipca. Dokument ten został przygotowany, bo emeryci są grupą wymagającą specjalnej ochrony ze strony państwa.
Problem dotyczy około 35 tys. osób, które w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. nabyli prawo do świadczenia, nie mając obowiązku zwolnienia się z pracy. Sprawa się skomplikowała, kiedy 1 stycznia 2011 r. zaczął obowiązywać art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 257, poz. 1726). Na jego podstawie do ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wprowadzono art. 103a.
To na jego podstawie, poczynając od 1 października 2011 r. zawieszana była wypłata emerytur bez względu na wysokość przychodów, jeśli tylko uprawniony do niej nie zwolnił się z pracy. Ustawodawca nałożył na emerytów obowiązek dostarczenia do końca września 2011 r. świadectwa pracy potwierdzającego zakończenie zatrudnienia. Okazało się jednak, że przepisy te zostały uznane jako niekonstytucyjne. Wyrok w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny wydał 13 listopada 2012 r. (sygn. akt K 2/12). Po jego publikacji w Dzienniku Ustaw ZUS wznowił wypłatę zawieszonych świadczeń, poczynając od 22 listopada 2012 r.
Nierozwiązana została jednak sprawa wstrzymanych wypłat za wcześniejszy okres. Osoby poszkodowane przez zmienione przepisy dochodziły swoich praw w sądzie. Z różnymi efektami.
– Wygrałem sprawę w sądzie apelacyjnym o wypłatę zaległej emerytury, poczynając od października 2011 roku do dnia ogłoszenia wyroku trybunału. Ale mimo to ZUS złożył kasację w mojej sprawie. Teraz, po okólniku centrali ZUS, mogę wreszcie spać spokojnie – cieszy się Marian Strudziński z Radomia, pracujący w urzędzie miasta emeryt, który zapoczątkował ogólnopolską akcję przeciwko ZUS.
Na uchwalenie nowej ustawy czekają osoby, które nie odwoływały się od decyzji ZUS zawieszających im wypłatę świadczenia. Bez nowych przepisów nie mają szans na otrzymanie wstrzymanych środków.
813,1 mln zł to łączna kwota wstrzymanych przez ZUS wypłat emerytur

5 lipca 2013

900 zł więcej dla emerytów

Rzeczpospolita
 05.07.2013 

Sąd Najwyższy mocno skrytykował ZUS, który chciał ograniczać prawa do emerytur z nowego systemu dla osób urodzonych przed 1949 r. Po niedawnym wyroku świadczenia tej grupy emerytów, w sumie chodzi o kilkanaście tysięcy osób, mogą wzrosnąć nawet 900 zł - podaje "Rzeczpospolita".
Zadłużony po uszy Zakład Ubezpieczeń Społecznych coraz częściej broni się w sądach przed zwiększaniem świadczeń osobom uprawnionym i coraz częściej przegrywa. Ostatni wyrok Sądu Najwyższego jest tego najlepszym przykładem. Sprawa dotyczy pana Leszka, który w 2009 r. zgodnie z przepisami po ukończeniu 60. roku życia i przepracowaniu 35 lat wystąpił o przyznanie wcześniejszej emerytury. Jak podaje gazeta, zrobił to po to, by poznać wysokość świadczenia. 
 
Staż pracy dawał mu prawo do emerytury w wysokości 2,6 tys. zł i chociaż ówczesne przepisy pozwalały mu na wykonywanie pracy i pobieranie emerytury, to pan Leszek odesłał do ZUS legitymację i poprosił o zaświadczenia świadczenia, nie chciał bowiem rezygnować z pracy.

Kiedy w 2012 r. osiągnął pełny wiek emerytalny (skończył 65 lat), wystąpił o przyznanie mu emerytury na nowych zasadach. Według zmienionych przepisów sumę składek i kapitału początkowego zebranych na koncie emeryta w ZUS dzieli się przez wskaźnik dalszego trwania życia. Dzięki temu pan Leszek dostałby 900 zł więcej niż trzy lata wcześniej.

Ale Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił mu wyższego świadczenia. Urzędnicy stwierdzili, że prawo do naliczenia wyższego świadczenia mają tylko osoby, które nie miały przyznanej wcześniejszej emerytury. Pan Leszek się nie poddał i postanowił dochodzić swoich praw na drodze sądowej. ZUS łatwo nie rezygnuje, więc sprawą pana Leszka musiał się w końcu zająć Sąd Najwyższy, który na praktykach ubezpieczyciela nie zostawił suchej nitki.

- Doszukiwanie się przez ZUS ograniczeń w przyznawaniu osobom urodzonym przed 31 grudnia 1948 r. emerytur z nowego systemu nie ma podstaw w przepisach - stwierdził Jarosław Kuźniar, sędzia Sądu Najwyższego.

Uprawnionych do sięgania po świadczenia z nowego systemu jest kilkanaście tysięcy osób. Zgodnie z przepisami można kilka razy przechodzić na emeryturę i ubiegać się o wyższe wypłaty, jeśli pracowało się po przejściu na wcześniejszą emeryturę i dalej opłacało składki. Co więcej, jeśli na nowych zasadach okaże się niższa niż dotychczasowa, emeryt ma prawe do zachowania wyższych świadczeń

 


1 lipca 2013

Panie Marianie.....


Panie Marianie z okazji imienin 
 Życzymy Panu, aby wszystkie plany,
nawet te wydające się abstrakcyjne udało się zrealizować.
Szczęścia - dzięki któremu te zamierzenia będą realne.
Zdrowia, które pomoże w ich realizacji.
Pieniędzy - bez których, nawet te najwybitniejsze są trudne.
I przyjaciół, z którymi te sukcesy będzie można dzielić.

Jolanta i Izabela 

30 czerwca 2013

Wyrok Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt II 299/12. część 2

Drodzy Państwo!

W związku z przeładowaniem komentarzy pod poprzednim
postem bardzo proszę o przeniesienie dyskusji pod ten post.


Adminka Izabela

27 czerwca 2013

Wyrok Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt II 299/12.




Sygn. akt II UK 299/12

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ



                                                                         Dnia 24 kwietnia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :



SSN Krzysztof Staryk (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec



w sprawie z wniosku Z. S.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w O.
o wypłatę emerytury,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 24 kwietnia 2013 r.,
skargi kasacyjnej organu rentowego od wyroku Sądu Apelacyjnego we W.
z dnia 4 kwietnia 2012 r., […],



oddala skargę kasacyjną.



Uzasadnienie





Pozwany  organ  rentowy  decyzją  z  12  października  2011  r.  wstrzymał
ubezpieczonej  Z.  S.  dalszą  wypłatę  emerytury od  1  października  2011  r. wobec
nierozwiązania stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą. Podstawę prawną 
 decyzji stanowiły przepisy art. 134 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 2 w związku z art. 103a
ustawy  z  17  grudnia  1998  r.  o  emeryturach  i  rentach  z  Funduszu  Ubezpieczeń
Społecznych  (dalej  jako  „ustawa  emerytalna”)  oraz  art.  28  ustawy  z  16  grudnia
2010  r. o  zmianie  ustawy o  finansach  publicznych  oraz niektórych  innych  ustaw
(dalej jako „ustawa zmieniająca”). Ubezpieczona, urodzona w 1953 r., nabyła od 1
marca  2009  r.  prawo  do  emerytury,  jednocześnie  pozostawała  w  zatrudnieniu
pracowniczym i do końca września 2011 r. nie rozwiązała umowy o pracę, dlatego
od 1 października 2011 r. wstrzymano jej wypłatę emerytury.
Sąd  Okręgowy  w  O.  wyrokiem  z  25  listopada  2011  r.  oddalił  odwołanie
ubezpieczonej.   Wskazał,   że   stan   prawny   pozwalał   nabyć   emeryturę   bez
konieczności rozwiązania stosunku pracy. Od 1 października 2011 r. obowiązuje
regulacja art. 103a ustawy emerytalnej (wprowadzona na mocy art. 6 ust. 2 ustawy
zmieniającej), zgodnie z którą prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu
na   wysokość   przychodu   uzyskiwanego   przez   emeryta   z   tytułu   zatrudnienia
kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na
rzecz   którego   wykonywał   je   bezpośrednio   przed   dniem   nabycia   prawa   do
emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego. Wobec tego, że ubezpieczona,
pobierając  emeryturę,  nieprzerwanie  pozostawała  w  stosunku  pracy,  pozwany
prawidłowo wstrzymał jej wypłatę emerytury od 1 października 2011 r.
W  apelacji  ubezpieczona  zarzuciła,  że  zmiana  regulacji  prawnej  narusza
zasadę ochrony praw nabytych.
Sąd  Apelacyjny  we  W.  wyrokiem  z  4  kwietnia  2012  r. zmienił zaskarżony
wyrok  oraz  poprzedzającą  go  decyzję,  w tej sposób,  że  ustalił brak  podstaw do
wstrzymania  wypłaty  emerytury.  Za  podstawę  rozstrzygnięcia  wskazał  art.  27
ustawy   zmieniającej,   zgodnie   z   którym   Zakład   Ubezpieczeń   Społecznych,   w
terminie  30  dni  od  dnia  wejścia  w  życie  niniejszej  ustawy,  poinformuje  osoby
pobierające emerytury o obowiązujących, od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy,
warunkach  pobierania  emerytury  w  przypadku  kontynuowania  stosunku  pracy  u
pracodawcy,  z  którym  stosunek  ten  był  zawarty  przed  dniem  nabycia  prawa  do
emerytury. Z przepisu tego jasno wynika, iż ustawodawca nałożył na pozwanego
obowiązek  powiadomienia  ubezpieczonego  o  zmianie  stanu  prawnego  w  w/w
zakresie,  w  tym  o  konieczności  rozwiązania  stosunku  pracy  z  dotychczasowym
pracodawcą, aby nadal, to jest od 1 października 2011 r., mógł pobierać emeryturę.
Mimo   braku   wyraźnego   określenia   rygoru   braku   tego   powiadomienia   należy
przyjąć, że jego niewykonanie nie może skutkować zawieszeniem emerytury, nawet
w   sytuacji   kontynuowania   dotychczasowego   zatrudnienia.   Zatem   zawieszenie
wypłaty  emerytury  ubezpieczonej  było  możliwe  wyłącznie  w  sytuacji,  gdy  mimo
skutecznego   powiadomienia   o   wymienionym   obowiązku,   ubezpieczona   nadal
pozostawałaby  w  zatrudnieniu.  To  na  pozwanym  spoczywał  ciężar  wykazania
powiadomienia  ubezpieczonej  w  terminie  30  dni  od  wejścia  w  życie  ustawy
zmieniającej o zawieszeniu prawa do emerytury. W aktach sprawy nie ma takich
dowodów.  Pozwany  w  toku  sprawy  również  nie  wskazywał  na  wywiązanie  się  z
tego   obowiązku   wobec   ubezpieczonej.   Skoro   do   1   października   2011   r.
ubezpieczona nie została powiadomiona o zmianie, to nie zachodzą podstawy do
zawieszenia jej emerytury od tej daty. Sąd Okręgowy błędnie uznał, że decyzja o
zawieszeniu emerytury jest prawidłowa.
Skarga kasacyjna pozwanego         zarzuciła naruszenie            art. 27 ustawy
zmieniającej w związku z art. 103a ustawy emerytalnej przez przyjęcie, że pozwany
nieprawidłowo wstrzymał ubezpieczonej wypłatę emerytury. Wskazał na potrzebę
wykładni   art.   27   ustawy   zmieniającej,   ponieważ   błędnie   przyjęto   związek
przyczynowo-skutkowy między brakiem (a przynajmniej jego udokumentowania w
aktach  rentowych)  powiadomienia  ubezpieczonej  o  zamianie  stanu  prawnego  i
brakiem podstaw do zawieszenia emerytury od 1 października 2011 r. na podstawie
art. 103a ustawy emerytalnej.


Sąd Najwyższy zważył, co następuje:


Zarzut  skargi  jest  zasadny,  jednak  zaskarżony  wyrok  należy  utrzymać  w
mocy wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 13 listopada 2012 r., K 2/12.
Wadliwą była wykładnia art. 27 ustawy zmieniającej, stwierdzająca, że brak
poinformowania  przez  pozwanego  osoby  pobierającej  emeryturę  o  konieczności
rozwiązania   stosunku   pracy   stanowił   warunek   sine   qua   non   obowiązywania
przepisu art. 103a ustawy emerytalnej. Gdyby tak przyjąć, to inną treść miałyby te
przepisy,  a  także  art.  30  ustawy  zmieniającej,  określający  wejście  jej  życie.  
systemie źródeł prawa powszechnego obowiązywanie aktu normatywnego (ustawy)
nie zależy od indywidualnego poinformowania adresata o wyjściu w życie ustawy
czy  o  jej  zmianie.  Sąd  Apelacyjny  miałby  rację,  gdyby  ustawodawca  w  art.  27
wprowadził wyjątek od tej zasady, jednak wówczas musiałby wyraźnie określić taki
skutek,  czyli  nieobowiązywania  ustawy  wobec  indywidualnego  adresata.  Taka
norma   (skutek)   z   tego   przepisu   nie   wynika.   Wykładnia   art.   27   przyjęta   w
zaskarżonym wyroku prowadziłaby do nieuprawnionego i istotnego zróżnicowania
wobec prawa, tylko ze względu na brak czynności faktycznej, czyli ze względu na
niepoinformowanie o nowej regulacji. Trudno byłoby przy tym uznać, że pozwany
prowadzi  rejestr  wszystkich  emerytów  pobierających  emerytury  przyznane  bez
uprzedniego rozwiązania stosunku pracy i że mógłby (zdążyłby) poinformować ich
wszystkich  o  nowym  prawie  w  terminie  30  dni  do  wejścia  w  życie  ustawy.
Oczywiście obowiązek z art. 27 ustawy zmieniającej nie jest bez znaczenia, jednak
w   aspekcie   uprzedniego   pouczenia   ubezpieczonego,   jako   warunku   zwrotu
nienależnie pobranego świadczenia (emerytury) na podstawie art. 138 ust. 2 pkt 1
ustawy  emerytalnej.  Nienależnie  pobrane  świadczenie  nie  wynikałoby  z  braku
poinformowania   w  trybie   art.   27   ustawy   zmieniającej,   lecz   z   nierozwiązania
stosunku  pracy,  co  zależałoby  tylko  od  ubezpieczonego,  nawet  gdyby  został
pouczony  o  nowej  regulacji.  Na  podstawie  art.  103a  prawo  do  emerytury  ulega
zawieszeniu w przypadku   nierozwiązania         stosunku pracy, czyli dalszego
kontynuowania  zatrudnienia  wykonywanego  bezpośrednio  przed  dniem  nabycia
prawa do emerytury.
W  ocenie  składu  rozpoznającego  skargę  należy  jednak  zważyć  na  wyrok
Trybunału  Konstytucyjnego  z 13  listopada  2012  r.,  K  2/12,  gdyż  wynika  z niego
zmiana stanu prawnego, której nie można pominąć ze względu na zasadę z art.
316 k.p.c. w związku z art. 39821 k.p.c. Sąd Najwyższy oddala skargę kasacyjną
Również wtedy,gdy zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia
odpowiada  prawu  (art.  39814  k.p.c.).  Chodzi  o  to,  że  ubezpieczona  może  żądać
wznowienia  postępowania  na  podstawie  art.  4011  k.p.c.  Stan  faktyczny  w  jej
sprawie nie jest sporny, znaczenie miałoby tylko prawidłowe zastosowanie prawa
materialnego
Trybunał Konstytucji w wskazanym wyroku orzekł, iż art. 28 ustawy z dnia 16
grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych
ustaw (Dz.U. Nr 257, poz. 1726 oraz z 2011 r. Nr 291, poz. 1707) w związku z art.
103a  ustawy  z  dnia  17  grudnia  1998  r.  o  emeryturach  i  rentach  z  Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227, z 2010 r. Nr 40, poz.
224, Nr 134, poz. 903, Nr 205, poz. 1365, Nr 238, poz. 1578 i Nr 257, poz. 1726, z
2011 r. Nr 75, poz. 398, Nr 149, poz. 887, Nr 168, poz. 1001, Nr 187, poz. 1112 i Nr
205, poz. 1203 oraz z 2012 r. poz. 118 i 251), dodanym przez art. 6 pkt 2 ustawy z
16  grudnia  2010  r.,  w  zakresie,  w  jakim  znajduje  zastosowanie  do  osób,  które
nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r., bez konieczności rozwiązania
stosunku pracy, jest niezgodny z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa i
stanowionego  przez  nie  prawa  wynikającą  z  art.  2  Konstytucji  Rzeczypospolitej
Polskiej. Jednocześnie w uzasadnieniu w zakresie skutków wyroku stwierdził, że z
chwilą ogłoszenia sentencji wyroku w Dzienniku Ustaw utraci moc art. 28 ustawy
zmieniającej z 16 grudnia 2010 r. w zakresie, w jakim przewiduje stosowanie art.
103a  ustawy  o  emeryturach  i  rentach  z  FUS  do  osób,  które  nabyły  prawo  do
emerytury przed 1 stycznia 2011 r., bez konieczności rozwiązania stosunku pracy.
Znaczy   to,   że   obowiązek   rozwiązania   stosunku   pracy   z   dotychczasowym
pracodawcą – jako warunek realizacji nabytego prawa do emerytury – nie będzie
miał zastosowania do osób, które nabyły to prawo w okresie od 8 stycznia 2009 r.
do 31 grudnia 2010 r. Natomiast przepis ten pozostaje nadal w obrocie prawnym i
znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury w momencie jego
wejścia w życie i później, tj. od 1 stycznia 2011 r.
Ubezpieczona  nabyła  prawo  do  emerytury  (według  ustaleń  w  sprawie)  1
marca  2009  r.,  zatem  ma  do  niej  zastosowanie  dobrodziejstwo  wynikające  z
orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.


Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39814 k.p.c.