4 października 2014

Nasze sprawy

W dniu 1 października 2014 roku Pan Marek zrezygnował z funkcji z-cy przewodniczącego zarządu OSEP.  TU    znajduje się post Pana Marka.
Poniżej zamieszczam moją odpowiedź:


Ad 2. Na blogu nie były podawane żadne informacje dotyczące wszystkich działań Zarządu i Stowarzyszenia, ze względu na brak takich działań spowodowanych po przez fakt iż stowarzyszenie nie zostało jeszcze zarejestrowane. Natomiast informacje na temat postępu w rejestracji stowarzyszenia nie były podawane ze względu na brak postępów w rejestracji sądowej. Nie można było przyspieszyć rejestracji ze uwagi na brak dokumentów, które do tej pory krążą wśród emerytów.

Ad 3. Nie może powstać strona internetowa podmiotu, który prawnie nie istnieje.
Sprawa waloryzacji zdaje się być już rozwiązana.
Propozycja statutu stowarzyszenia pojawiła się na blogu 22 kwietnia 2014 roku – 10 dni na zapoznanie się z tym dokumentem było wystarczające. Był to czas na przesłanie do mnie uwag – co też wielu emerytów uczyniło. Poprawki te znalazły się w statucie.
Wprowadzenie zmian w statucie po zebraniu założycielskim nie było możliwe ze względów proceduralnych. Na zebraniu założycielskim nikt nie wnosił poprawek do statutu.
Do przyjęcia deklaracji potrzebne są dwa podpisy członków zarządu. Więc nie widzę tu problemu.


Czas urlopu i wypoczynku nieodwołalnie się skończył.
Wracamy do poprzedniej formy komentowania.




83 komentarze:

  1. Byłem ogromnym entuzjastą nowopowstającego Stowarzyszenia i potencjalnym kandydatem na jego członka. Dlatego ściskałem kciuki - aż do bólu, za powodzenie procesu rejestracji w sądzie i mądre działanie w przyszłości. Informacja o uchybieniach proceduralnych i odmowie rejestracji Stowarzyszenia przez sąd jest więc dla mnie ogromnym zawodem, rozczarowaniem wobec aktywu inicjatywnego i smutną refleksją, że " z tej mąki chleba nie będzie". Wyjaśnienia osób z aktywu wydają się być w tej kwestii infantylne, mętne i przez to - nieprzekonywujące. W całości i bez zastrzeżeń podzielam więc stanowisko pana Marka (z Zarządu), przedstawione w Jego wpisie na forum DGP. Odnoszę wrażenie, że tylko ta osoba podeszła poważnie i odpowiedzialnie do przyjętych na siebie obowiązków, w przeciwieństwie do innych członków Zarządu, których te obowiązki najwyraźniej przerosły. Brak jakichś merytorycznych odniesień i wniosków tych osób, do tego co stało się w białostockim sądzie skłania mnie do konstatacji, że chyba nie było dostatecznej woli do kontynuowania działań na rzecz środowiska emeryckiego przez Stowarzyszenie. Pozdrawiam pana Marka serdecznie i z prawdziwą przykrością mówię ADIEU! Stowarzyszeniu.
    mimo wszystko - dumny emeryt

    OdpowiedzUsuń
  2. "Podałem za mało argumentów? Więc dla wyjaśnienia powyższego dodam:
    1. "10 dni na zapoznanie się z tym dokumentem było wystarczające." Wystarczające było tylko wg Pani pojęcia, a ja uważałem, że był to za krótki czas. Jestem pewien, że inni podzielą moje zdanie, a nie Pani.
    2. Zarząd Stowarzyszenia mógł przygotowywać WSZYSTKO, aby upublicznić, to co wypracuje, PO ZAREJESTROWANIU Stowarzyszenia. Po co? Po to aby nie tracić czasu i żeby członkowie wiedzieli, że Zarząd pracuje a nie zbija gruchy!
    3. O tym, że strona może powstać dopiero PO zarejestrowaniu Stowarzyszenia, też można było napisać jedno zadanie do wiadomości wszystkim.
    To jest mój OSTATNI post na blogu. Przewidując, że Pani nie zatwierdzi go do upublicznienia, podaję go jednocześnie na stronie DGP.
    Marek Ołdakowski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytalam ze P Marek byl na zjezdzie ,teraz taki madry!!

      Usuń
  3. Macie racje prawie 3 lata pracy Adminki i innych to nic!!!! wszyszy dostali , zwroty,ZAPOMNIELI teraz jest Pan Marek dostanie swoje i o co walczy Ma procetowa,moze miesza????,,, sa sprawy ale kogo to obchodzi ,adminka winna kto jeszcze ??? piszcie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten dwu i pół miesięczny urlop,cenzurowanie (nie wiadomo na jakich kryteriach) wpisów na blogu,zero informacji o postępach w rejestracji Stowarzyszenia,spowodowało utratę zaufania do organizatorów i rozwalenie samej jego idei.Szkoda,bo tak jak ktoś już tu napisał, jeszcze nie raz będzie potrzebne nasze wspólne działanie.Ja uważam,że nie można się tak łatwo obrażać.Spory między nami zawsze będą,ale zawsze można się dogadać.Właśnie, wielka szkoda,że ten spór toczył się poza blogiem,bo z tych dwóch wpisów, to właściwie trudno jest go ocenić.Może Pan Marek zbyt emocjonalnie podszedł do sprawy.Przecież to,że potknęliśmy się na początku drogi nie oznacza,że mamy zrezygnować z pójścia nią,to była by głupota.Mój wnuczek właśnie uczy się chodzić i bez przerwy się potyka.Czy dlatego ma przestać uczyć się chodzić?Bzdura! Panie Marku,bardzo pana proszę,żeby Pan jeszcze się zastanowił nad swoją decyzją,bo takich kompetentnych ludzi jak Pan potrzeba stowarzyszeniu.A Adminka,której sporo zawdzięczamy,też nie powinna w takim tonie-jak to zrobiła- odpisywać Panu Markowi na tym blogu i przyznać sie do błędów.Trochę więcej pokory,a mniej niepotrzebnej ambicji.Bardzo proszę wybaczcie sobie,powiedzcie przepraszam dla naszego wspólnego,nie własnego,egoistycznego dobra.Ja przepraszam za chaos,w tym wpisie,ale też emocje mną kierują.Panie Marku, ja jestem z Olsztyna i jako Pana sąsiadka,bardzo Pana proszę o nie opuszczanie nas.Miłej niedzieli wszystkim życzę
    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod słowami Elżbiety. Utrzymuję prywatnie kontakt z Panem Markiem. Jest to pracowity i kompetentny człowiek. Wspólnie z qwertym zredagowali pismo na temat planowanej waloryzacji emerytur. Prosił mnie o wniesienie swoich uwag do tego pisma, co uczyniłam. Wiem, że pismo było wysłane do decydentów. Wszyscy wiemy, że Tusk zmodyfikował propozycję Kamysza. Pan Marek zaproponował spotkanie Zarządu OSE w Olsztynku w połowie września - wyszukał niedrogie miejsce spotkania, aby omówić wszystkie bieżące ważne sprawy. Nie uzyskał akceptacji swojego pomysłu. Bardzo szkoda, że zrezygnował ze swojego członkostwa w Zarządzie. Pozdrawiam Go bardzo serdecznie. Daniela

      Usuń
    2. Pomysł p. Marka byłby zaakceptowany gdyby spotkanie miało by się odbyć w Augustowie. Szkoda, ze tak się dzieje. Może i p. Daniela (którą bardzo cenię) też wreszcie przejrzy na oczy.

      Usuń
    3. O ile wiem, Olsztynek - to miejsce spotkania było wybrane tak, aby wszyscy członkowie zarządu mieli przybliżoną odległość do pokonania od swojego miejsca zamieszkania. Nie rozumiem stwierdzenia, że mam przejrzeć na oczy. Proszę jaśniej. Pan Marek nie otrzymał żadnej odpowiedzi (negatywnej też) i żadnej propozycji zmiany miejsca spotkania. Pozdrawiam
      Daniela

      Usuń
    4. A jak my, to my się rwiemy

      ino do jakiej bijacki.

      Z takich, jak my, był Głowacki.

      A, jak myślę, ze panowie

      duza by juz mogli mieć,

      ino oni nie chcom chcieć!

      (kwestia Czepca "Wesele" Wyspiański)

      Usuń
    5. Wyście sobie, a my sobie.
      Każden sobie rzepkę skrobie”

      Radczyni do Kliminy

      Usuń
    6. „(…) tak by gdzieś het gnało, gnało,
      tak by się nam serce śmiało
      do ogromnych, wielkich rzeczy (…)”
      a tu pospolitość skrzeczy,
      a tu pospolitość tłoczy,
      włazi w usta, uszy, oczy; (…)”

      Poeta do Gospodarza

      Usuń
  5. Kochani emeryci, tak mi przykro, że cała dobrze poprowadzona sprawa przez Pana Mariana tak się skończyła, byłam na zlocie i nie zapisałam się do stowarzyszenia, bo wiedziałam, że to tak się skończy. Przykro, bo takie zloty emerytów bez względu - na sprawy do załatwienia - mogłyby się odbywać choć raz w roku, myślę, że byłyby przyjemniejsze jak nie chodziło by o pieniądze, tylko o przyjemnościi poznania się lub poznanie nowych regionów Polski, bo może nie wszyscy emeryci mają możliwość wyjechania w niektóre rejony naszej ojczyzny. Przecież nie są to darmowe wyjazdy, chodzi o to by ktoś potrafił to zorganizować i ogłosić w internecie.
    Dziekuję Pani Marii, bo mogłam zobaczyć chociaż jedną miejscowość na Mazurach, nie ma tam rodzinhy, nigdy tam nie byłam i gdyby nie zlot nigdy bym tam nie pojechała. jeszcze raz bardzo dziekuję i czekam na możliwośc spotkania się na imprezie z polskimi emerytami, na blogu lub w realu.
    Pozdrawiam, emerytka już nie pracujaca, z lubuskiego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dajmy się ponieść emocjom jakie towarzyszą niektórym osobom. To nasz wspólny blog. Kochajmy ludzi bo tak szybko odchodzą

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż trudno uwierzyć, że nasze marzenia o Stowarzyszeniu tak się mają zakończyć. Przecież wielu wspaniałych ludzi włożyło w dzieło tworzenia Stowarzyszenia tyle pracy, serca i zaangażowania. To przecież Stowarzyszenie mało być uwieńczeniem sukcesu naszej wspólnej walki z niesprawiedliwym prawem. Chylę czoła przed Panem Marianem, Krzysztofem, Danielą i wielu innym, którzy o każdej porze dnia i nocy służyli nam radą i pomocą. To ONI byli tą siła napędową dzięki którym mamy na kontach pieniądze. Przecież obiecywaliśmy sobie ciągłą obecność na blogu by stanowić pokazową, zwartą grupę społeczną. Nie jesteśmy przecież grupą straceńców i pokażmy, że potrafimy się skonsolidować. Jedno niedopatrzenie nie może zniweczyć takiego dzieła jak Stowarzyszenie. Jestem pełna optymizmu, i wierzę że po usunięciu braków dokumenty ponownie trafia do sądu. Pozdrawiam Wszystkich. K.A. Poznań

    OdpowiedzUsuń
  8. Składki:
    Wpisowe wpłaciło 26 osób
    Wpłaty w maju: 26 osób
    "Wpłaty w czerwcu: 21 osób
    Wpłaty w lipcu: 17 osób
    Wpłaty w sierpniu: 12 osób
    Wpłaty we wrześniu 10 osób
    Kilka osób wpłaciło składki do końca roku"
    Nawet beneficjenci odzyskanych pieniędzy nie raczyli wejść do Stowarzyszenia. Swoje dostali, a właściwie podłączyli się pod kilka osób zaangażowanych. Jak to Polacy, najlepiej, by ktoś za nich zrobił a oni coś z tego mieli. Kupa pasożytów. Tak, jak minister mówił o istnieniu teoretycznej Polski, tak trzeba tu powiedzieć o istnieniu teoretycznie świadomych obywateli... Koniec naszego Kraju już bliski, niestety....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na blogu od 2012 r i staram się być obiektywna - tylko kilka osób które były "aktywne" w trakcie batalii o zwrot zaległych emerytur wykazywało chęćzałożenia Stowarzyszenia. Można było się spodziewać że nic z tego nie wyjdzie nawet po ilości osób które przyjechały na Zlot. Przed Zlotem też czytając wpisy na blogu można się było spodziewać że przyjedzie pare setek osób i co ?? I jajco...
      Hurra optymizm zawsze dominuje w wirtualnym świecie..Rzeczywistość weryfikowała już nie raz wirtualny świat.....Siedzenie w domu w kapciach przed monitorem kompa i czekanie na "gotowe" - to była postawa "aktywnych" i "dumnych" emerytów w 99%.
      Niektórzy traktowali blog jak codzienną porcję "rozrywki".
      Należałam do tej grupy która poddawała w wątpliwość powstanie Stowarzyszenia.
      No a sam pomysł zrobienia Zlotu na końcu Polski to już była porażka.Wystarczy poszperać w Archiwum Bloga aby przekonać się ile osób zrezygnowało z przyjazdu tylko i wyłącznie z powodu odległości i problemów komunikacyjnych.Nie każdy emeryt jest na tyle sprawnym kierowcą aby gnać parę godz.na Mazury. A dojazd np. ze Śląśka komunikacją państwową to już hard rock. Pamiętam wpis jakiejś pani z zielonogórskiego która tłukła się parenaście godzin PKP , autobusami / z przesiadkami/ a na miejscu nie mogła nawet kupić szklanki herbaty....
      Większość na blogu to było "ciało pedagogiczne" - niestety, blog to nie szkoła pełna uczniów których można zmusić do czegoś stosując kary....
      Osobiście uważam że blog powstał tylko i wyłącznie w celu wymiany poglądów, porad i wspólnego działania na rzecz odzyskania "kasy". Walka o "kasę" zjednoczyła ludzi...
      A jakież inne cele zmobilizowałyby ludzi o różnych charakterach, temperamentach, przekonaniach do dalszego działania?
      Nawet walka o "waloryzacje procentową " nie zjednoczy takiej dużej ilości osób jaka zgromadziłasię wokół tego bloga.
      Czas chyba "zgasić światło" tym bardziej że te 2,5 miesiąca "cenzury" zrobiło swoje.....4-5 osób raptem tu zagląda / patrz licznik on- line /.

      Usuń
    2. Nie ma już " grupy interesu" ,by jej członkowie brali udział w artykulacji swoich interesów wobec instytucji państwa

      Usuń
    3. Dzień dobry,
      czytam i nie wierzę, że są myśli o "zgaszeniu światła".
      Kochani,
      przecież dzięki p. Marianowi i p. Izie oraz wielu bardzo zaangażowanym i oddanym osobom (przepraszam,że wszystkich nie wymieniam) zawdzięczamy powstanie BLOGA i mogliśmy sobie wzajemnie pomagać.

      Bardzo proszę NIE DOPUŚĆMY do tego żeby wszystko padło bo nasi wrogowie będą się cieszyć z naszej porażki.

      Pamiętajmy też o tym, że jeszcze będzie dużo ciężkich i przykrych spraw przed nami które ufunduje nam ekipa rządząca i BLOG oraz STOWARZYSZENIE są BARDZO potrzebne.

      Pozdrawiam b.ciepło. Krystyna

      Usuń
  9. Takie to prawdziwe, że aż mi znowu łzy poleciały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się! Jutro będzie lepiej! Nie jesteśmy przecież aż tak zramolali,by tą Panią piszącą ..."Należałam do tej grupy która poddawała w wątpliwość powstanie Stowarzyszenia."... doprowadzić na szczyty optymizmu. Zawsze tak bywało,że po pierwszym wypracowanym sukcesie, spoczywało się na ... LAURACH. Opamiętanie nadejdzie. Kiedy? A no, wówczas, gdy nam tylko albo wnuczętom - zakwitną jabłonie...Nasi mili i niemili...piszmy nawet o pieniądzach,albo o zdrówku,o tym co nam dała odzyskana kasiorka. Kto i z kim bywał,kogo spotkał,ile zdrówka odzyskał ("stracił" np.), itp,itd. Zobaczycie,że wróci wówczas zapał i duch do dalszego kontynuowania,wspólnego bloga! Ja, np. byłem kilka miesięcy (ok.3)w Chicago;nie mogłem być na Zjeździe w Augustowie.Zobaczyłem inny świat!!! Tam jest za szybko,za dużo,"zajebiście",natłok myśli i amerykańska demoKRACJA. Zachowaj nas Boże od takiego dobrobytu! Cholera, jednak kocham swoją Polskę,jej problemy,wszystkie partie,każdego polityka i ...turystykę/stę/tkę. Kocham swoich emeryckich współblogowiczów. Nie ma to, jak wrócić do siebie.Pozdrawiam.Xenefont

      Usuń
    2. Xenefont - to w tej Hameryce w końcu jak jest ?? No bo najpierw piszesz że jest "za szybko, za dużo" a zaraz potem że jest "zajebiście".....
      Spytaj wnuczka co znaczy "zajebiście" :)

      Usuń
    3. "Za szybko, za dużo" - nie było ujęte w cudzysłów. Ale "zajebiście" - już tak. Jaka to różnica? Nie będę podpowiadał. Niech no może Osoba wytęży odrobinkę swój umysł, by tę subtelność spróbować ogarnąć. Ale na spokojnie, żeby tylko nie przeforsować "mózgu" !

      Usuń
  10. Dlaczego piszecie w tak pesymistycznym tonie? Jest tyle spraw które nas łączą. Bardzo mi się podoba podejście Xenofonta. Kochani współblogowicze piszmy o tym co nas cieszy, martwi, o naszych spostrzeżeniach, wymieniajmy się doświadczeniami, spostrzeżeniami. Wrzućmy na luz. Pozdrawiam. K.A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ten Blog zamierał nie będzie! Ten Blog służy każdemu,nawet oponentowi/wiczce, nawet wówczas,gdy są nieporozumienia... tu nie ma tzw. antagonistów/ówek. Są różnice poglądów! I takie muszą być...jak w rodzinie. No, co jest?! Nie dajmy się zwariować i ...tak talej Dzialki przygotować na zimowe wakacje już czas!!! Do napisania...

      Usuń
    2. Popieram, ręce precz od bloga!

      Usuń
  11. Zmieniają się stopy procentowe, a w związku z tym ( za dzisiejszą Gazetą Prawną) zmniejszeniu powinny ulec odsetki ustawowe. To jest uwaga dla tych, co jeszcze czekają na wypłatę zaległych wraz z odsetkami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odsetki liczone są tylko do 19 lutego 2014 roku, więc zmiana nie ma tutaj żadnego znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak cenną wiadomość - ja jeszcze czekam bo nie chcę płacić podatku. Właśnie złożyłam 2 tyg. temu wniosek o wypłatę zaległych i o odsetki. Mam nadzieję że ZUS nie wykaze się aż taką "szybkością" w załatwianiu mojego wniosku i wypłaci mi dopiero w styczniu 2015 r.zaległe.
      Wszystko przede mną :)

      Usuń
    2. Podatku płacić nie chcesz, ale od Państwa to by się chciało wszystko za darmo! Płacenie podatku to patriotyczny obowiązek!

      Usuń
  13. skoro mamy już blog wolny, to proszę o więcej kultury, przynajmniej bez wulgaryzmów, może kawały sobie poopowiadamy, wymienimy się poglądami na temat np.działalności UTW, czy warto należeć i gdzie jest najfajniej, może warto podpowiedzieć, gdzie pojechać na wycieczkę i spotkać się gdzieś np. w Karpaczu, Kudowie lub w Kołobrzegu.Pa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem " ZA" !
      Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Cieszmy się, udało się nam. Teraz opowiadajmy o sobie, co u nas słychać, jak spędzamy czas? Muszę się przyznać, że pochłonął mnie całkowicie facebook. Razem mam już prawie 1000 znajomych wśród nich Mariana Strudzińskiego, Izabelę Drelichowską, Marka Ołdakowskiego, Marię Gubicz, Bożenę z Wrocławia i kilka innych znajomych z tego bloga. Szczególne pozdrowienia ślę Widze, Teresie i Ani z Wrocławia i oczywiście Xenefontowi życząc im wszelkiej pomyślności i zdrowia z nieukrywaną chęcią spotkania się kiedyś w sprzyjających okolicznościach. Buziaczki przesyłam do wszystkich rozproszonych po całej Polsce. Mamy blog, więc korzystajmy z niego. Dziękuję Admince za jego udostępnienie. PA !!! <3 <3 <3

      Usuń
  14. A może zainteresujemy się czy minister od finansów nie mógłby wyjątkowo dla zawieszonych odstąpić od 32 %podatku .Przecież ma takie możliwości
    Pozdrawiam Tyszanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna , trzeba napisac pimo do Naczelnilka Izby Skarbowej,(wszystko bylo na komisji sejmowejej ),pozniej odwolanie WARTO

      wyzej do ministra


      Usuń
  15. do anonimowego z godz. 12:27 na wypłatę zaległej emerytury i odsetek zus ma 60 dni myślę ,że taka wypłata nastąpi jeszcze w tym roku.Trzeba było wniosek złożyć w grudniu 2014

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 60 dni to jest teoria - ZUS odwołał się w sierpniu 2013 r. od przegranej sprawy w SO i do dzisiaj jeszcze nie było rozprawy w SA. Zanim wycofa apelację minie parę miesięcy....
      Liczę na to :). No i oczywiście nie dołączyłam / świadomie / zaświadczenia o zarobkach za okres zawieszenia. Będę grała na zwłokę - to już tylko 2,5 miesiąca :)))
      Dzięki za troskę.

      Usuń
    2. Przeciąganie to nic nie da. Bo u osób pracujących i pobierających emeryturę to przy rozliczeniu PITu np za 14 rok są brane pobory, emerytura i zwrot zaległych z odsetkami to się wpada w próg 32 % .
      Dlatego uważam, że kolejny raz ekipa rządząca nas oszukała i okradła.

      Usuń
    3. Krysieńko, odsetki są wyliczone od kwoty przed potrąceniem podatku (od brutto), a co do PIT za 2014 r. to kij zawsze ma dwa końce. Ustawy rząd nie uchwalał, tylko posłowie

      Usuń
    4. Proszę o informacje, czy to prawda, że
      ( od zwróconych emerytur z odsetkami) od odsetek nie płaci się podatku? I nie wykazujemy ich w zeznaniu podatkowym za 14 rok? Pozdrawiam

      Usuń
    5. ZUS wystawi prawidłowo Pit z dochodem i nie trzeba martwić się przedwcześnie.

      Usuń
  16. A może tak wybierzemy się na jakieś "rajskie plaże"?. Wiele jest osób samotnych które tylko dlatego nie jadą na zagraniczne wczasy bo osoba samotna płaci o wiele więcej niż osoby "sparowane".
    Troszkę już zwiedziłam krajów dzięki wykupywaniu tzw. lastów poza pełnym sezonem i za 2000 zł można trafić na ciekawe oferty.:).
    Mam "chrapkę" na Cypr.!! Coś innego...:). Lot trwa tylko 2,5 godz. a w listopadzie tam cieplutko.
    Może ktoś był i podzieli się wrażeniami.??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na Cyprze,jest tam prześlicznie. Warto wykupić wycieczki i pozwiedzać. Można też było wykupić w Polsce rejs promem do Egiptu i Izraela. Pozdrawiam serdecznie. Szczecinianka.

      Usuń
  17. Odpowiedź dla Pani z 18.18 - ja się na to piszę, faktycznie samemu jest dużo drożej wojażować po Europie, też wybrałam się na parę wycieczek tego lata, jednodniowe są spoko, ale z noclegami- smutno przede wszystkim - no i dużo drożej, ale jak czytam bloga to mało jest chętnych do podróżowania i poznania się wzajemnie, nadal zaczyna się kwestia pieniędzy i wulgaryzmów nie wiadomo nawet w stosunku do kogo i pewnie rozwinie się na całego jak poprzednio - wtedy Adminka zrobi przerwę urlopową.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich emerytów w naszym ukochanym KRAJU, życzę dużo zdrowia i radości z życia, które tak szybko przemija.
    Emerytka z lubuskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się nie podobają ubliżające wpisy.
      A ta przerwa urlopowa to była nie potrzebna bo tylko dolała oliwy do ognia.
      Pozdrawiam z Wrocławia

      Usuń
  18. Wszystkich miłych blogowiczów pozdrawiam życząc miłej niedzieli

    https://www.youtube.com/watch?v=Nf9ST6bnYAI&feature=youtu.be

    Daniela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wszyscy odwiedzający blog są mili - osoba wpisująca post o godz 11:54 - też. Do wysłuchania przyjaznej dla każdej duszy piosenki z uroczą grafiką, którą zaproponowałam o 11:11 zapraszam wszystkich. Szczerze polecam !
      Daniela

      Usuń
  19. NIE DA SIĘ ZABIĆ POLSKIEJ DUSZY!
    Ciekawa refleksja prof. Krzysztofa Pasierbiewicza w kontekście wygranego przez Polskę meczu z Niemcami 2:1 dotycząca Jego wspomnień z trudnego dzieciństwa, a nawiązująca do historycznego meczu Polski z Rosją w czerwcu 1957 roku w Chorzowie. " Gdy maleńki Gerard Cieślik strzelił główką gola ...myślałem, że niebo się na nas wali ...blisko 100 tys ludzi zawyło ze szczęścia ... To była najgorętsza patriotyczna manifestacja w powojennej historii Polski ... ". Proszę zapoznać się z całym tekstem:
    http://salonowcy.salon24.pl/609988,a-jednak-nie-da-sie-zabic-naszej-polskiej-duszy
    Daniela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam 2:0
      Przepraszam, przepraszam, przepraszam !!!!!!!!
      DWA : ZERA !!!
      POLSKA - NIEMCY 2:0
      2:0

      Usuń
  20. ...ale, fajnie! Dziękujmy sobie nawzajem za całokształt! Ochrzan dajmy każdej osobie,która zechce coś napisać.Popisujmy się elokwencją,postrzeganiem,asertywnością,bzdurnymi wpisami i myśleniem.Samo życie! Pozdrawiam nie tylko "E". Do napisania... "E"... Ksenefont

    OdpowiedzUsuń
  21. No, no,no - zaczyna się znowu piekiełko ...
    Ludziska czy wy naprawdę jesteście tylko wtedy szczęśliwi jak wirtualnie kogoś "ukąsicie" ??
    Współczuję tym osobom z całego serca że na starość robią się sfrustrowanymi złośliwymi zgredami. Ileż jadu i wściekłości w was siedzi. Współczuję również najbliższym takich osób...Przyjaciół na pewno już "zagryźli" a na blogu bezimiennie, anonimowo znowu odżyli bo nie ma już moderacji i wydaje im się że mogą być bezkarni.
    Jesteście baardzo żałośni...i chyba baardzo samotni...oczywiście na "własne" życzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam żadnego piekiełka nie widzę, co Ty właściwie masz na myśli?
      Poczucie humoru to podstawa, kto gdzie kogo ukąsił? Proponuję mniej moralizować, więcej żartować! Z siebie też!

      Usuń
    2. Popieram postawę Osoby anonimowej z 21:49.
      Traktujmy te wpisy na wesoło. Ja popełniłam karygodną pomyłkę ( doprawdy - nie wiem skąd ten błąd, przecież znałam wynik meczu), za którą przeprosiłam.
      Xenefont - tak zaręczam, że autentyczny z okolic Olsztyna, potraktował to w sposób satyryczny, przecież znamy jego poczucie humoru, więc niepotrzebne nam jakieś przytyki. Bawmy się teraz słowem, nie dokuczajmy sobie wzajemnie. Fajnie, że możemy znowu się tutaj spotykać i porozmawiać a jak trzeba sobie wzajemnie pomagać. Nie psujmy tego, bardzo proszę. Pozdrawiam wszystkich
      Daniela

      Usuń
    3. Do anonima z 21:49.
      Poczucie humoru a "dopiekanie słowne" i czepianie się wszystkiego to dwie różne rzeczy nieprawdaż???
      Lubimy "z siebie żartować" ale jak ktoś z nas zażartuje w osobliwy sposób to nie jest to chyba miłe....i śmieszne.

      Usuń
    4. Czepia to się rzep psiego ogona! Nawet jak niemiłe to się nie ma co nabzdyczać i dawać komu satysfakcję, że jednak nas ubodło! Wszystko można obrócić w żart, to kwestia refleksu i szybkiej żartobliwej riposty. Swego czasu Tuwim (był żydowskiego pochodzenia) poradził sobie tak:
      Na przyjęciu ktos chciał mu dociąć z powodu jego pochodzenia i zwracając się do Tuwima wzniósł toast:
      - Gdyby nie było Adama Mickiewicza - nie byłoby "Pana Tadeusza, gdyby nie było "Pana Tadeusza" - nie byłoby Jankiela, a więc zdrowie przyjaciela!
      Na to Tuwim:
      -Masz rację, gdyby nie było Adama Mickiewicza - nie byłoby "Pana Tadeusza, gdyby nie było "Pana Tadeusza" - nie byłoby Jankiela, gdyby nie było Jankiela - nie byłoby cymbałów, a więc zdrowie generałów!

      Usuń
  22. Xenefont o/Olsztyn14 października 2014 19:17

    Dobry wieczór...
    Przepraszam,nie mogłem wcześniej. Więc śpieszę z życzeniami Wszelkiej pomyślności w zdrowiu i spełnień marzeń wszystkim Paniom i Panom Nauczycielom, z najlepszymi życzeniami,prośbami o to, by Wasze pociechy były tak szczęśliwe, jak emeryci po finansowo-psychicznej odnowie. Wszystkiego najlepszego...Xenefont !
    p.s. oczywiście, wcześniej, ten sam bez "o/OIsztyn"- ta ja, ten sam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Cię czytać po przerwie. Zdaje się, że też byłeś nauczycielem, dla Ciebie również najlepsze życzenia z okazji Dnia Nauczyciela (jakoś ta nazwa bardziej mi sie podoba niż Dzień Edukacji Narodowej).

      Usuń
  23. Może zamiast znowu pisać farmazony zainteresować się 32 % podatkiem i chociaż spróbować nakłonić ministra finansów do jednorazowego zwolnienie zawieszonych emerytów .Nie uda się to trudno ale spróbować warto. Po to właśnie powinno powstać Sądy umarzają różne przekręty i nieprawidłowości jakie robią ci co i tak mają dużo to można by znowu powalczyć o nas. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zajmij się ty tą sprawą a będziesz taki wielki jak p.Marian .

      Usuń
    2. 19:33
      Z twojego wpisu wynika że myślałeś anonimie tylko o sobie przy załatwianiu swojej zawieszonej emerytury. No i co ? przegrałbyś nawet w Strasburgu gdyby nie p. Marian nagłośnił sprawę i zebrał wokół swojej osoby kilka osób pokrzywdzonych w ten sam sposób no i podjęli walkę .Jak byłeś taki anonimie "waleczny" to dlaczego o tobie nikt nie słyszał , nie nagłośniłeś sprawy... Teraz ci żal że to p.Marian wpisze się do historii pokrzywdzonych emerytów i będzie przykładem że można wygrać?? Poruszył "niebo i ziemię" stukał do różnych drzwi. A ty ??? Ty nawet nie masz odwagi się ujawnić z nazwiska więc o czym chcesz dyskutować??. Znalazłeś w necie tego bloga, poczytałeś w gazetach o walce emerytów i po prostu się "podpiąłeś" - sam byś niczego nie zwojował i dalej czekał na wyrok sądu w Strasburgu - czeka się tam na rozpatrzenie spraw parę ładnych lat więć może byś nawet nie doczekał wyroku nie mówiąc o kasie.
      Jak jesteś anonimie taki "obcykany" w każdym temacie to sobie sprawdź hasło w internecie : "demencja starcza".
      Sądząc po wpisach które tu umieszczasz masz początkowe objawy tej choroby. ...
      Ta choroba nie boli ale jest męcząca dla otoczenia.

      Usuń
    3. Uważam, że moja ocena w temacie "zawieszonych" będzie obiektywna. Na samym początku batalii o zawieszone emerytury, nie ulega wątpliwości, bardzo dużą rolę odegrał Pan Marian. Dajej, to splot działań różnych osób, mających dużą wiedzę w niniejszym temacie. Napewno wielką rolę odegrali Senatorowie i oczywiście Blog, który scalał całość. Przyznam, że pod całą tą "machinę" i ja się podpiełam. Odzyskałam zawieszoną emeryturę, pieniążki mam na koncie a tym samym czuję się psychicznie bezpieczniejsza na przyszłość. Wszystkim wielkie dzięki i życzę IM dużo zdrowia i tego co dla NICH najlepsze.

      Usuń
    4. Też tak uważam , dodam jednak że senatorów też dopiero do działań zmobilizował p. Marian - można sprawdzić w archiwum bloga.
      A tak na marginesie to osoby które dopiero po nagłośnieniu w mediach naszej sprawy zainteresowały się zawieszoną emeryturą i dostały impuls aby się włączyć do walki powinny również zachować pewien dystans do roli własnej osoby w całej tej batalii.
      Jestem na blogu od początku więc wiem z wpisów że dołączyły do nas osoby które oczywiście same rozpoczęły walkę w SO ale. myślę że do tej pory by się włóczyły po sądach ....gdyby nie konkretne działania grupki skupionej wokół p.Mariana któy był "lokomotywą" i inspiratorem walki "do krwi ostatniej" . Wyrok TK jak wiemy wszyscy ci co dokładnie śledzili przebieg całej walki "uchylił " nam tylko drzwi ale aby je otworzyć całkiem trzeba było dalszej walki!!!.
      Tak było.

      Usuń
    5. Do Anonimowy15 października 2014 19:33 i Anonimowy z 19:00 i innych osób które źle wypowiadają się o p.Marianie.

      Nie chce mi się komentować Państwa wpisów..

      Jestem jak większość Blogowiczów od samego początku z Panem Marianem który zaczął bardzo ciężką walkę o NAS WSZYSTKICH zawieszonych. Do p.Mariana dołączył p.Krzysztof i wiele oddanych osób. Pomagali na blogu bezinteresownie,
      Otrzymaliśmy wszelkie wzory pism m.in. do sądu, ZUSu. Jestem bardzo wdzięczna za każdą pomoc dzięki której jak pozostali otrzymałam zawieszoną nie słusznie emeryturę. Do tej pory jak mam jakiekolwiek wątpliwości to mogę liczyć na pomoc.
      Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam p.Mariana, Adminkę, Danielę i wszystkich blogowiczów. Krystyna

      Usuń
    6. Krystyna2008,
      zaprzeczasz sama sobie
      Nie chce ci się komentować wpisów (w tym mojego z 19:00), ale jednak komentujesz. Piszesz o sobie i myślisz, że każdy powinien myśleć tak samo jak ty. To co powiem jest banałem, ale naprawdę każda historia jest inna.

      Usuń
  24. Po to powinno powstać Stowarzyszenie .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko dla jednego celu szkoda pracy ludzi których i tak może niektórzy oplują - jak widać na "załączonym obrazku"
      Udziela się tu jakaś jedna znudzona istota i.....bawi się okrutnie tylko dlaczego nie mogę zrozumieć.
      Może ktoś mnie oświeci???

      Usuń
    2. Weż sprawy w swoje ręce i dokończ rejestrację. Wykażesz się w działaniu a nie w pyskowaniu.
      Myślę że p. Iza odda w dobre ręce sprawę Stowarzyszenia a ty z 26 członków stworzysz armię emerytów gotową do okupowania Sejmu aby nam zwrócili podatek pobrany od zaległych emerytur.
      Przy okazji nie będziesz się nudzić.

      Usuń
    3. 08:54
      O, jaka propozycja! Chyba nie zasługuję na aż takie wyróżnienie!
      Ale żarty na bok. Mówiąc serio, to uważam, że albo coś się robi dobrze, albo nie robi się tego wcale.
      Jeśli chodzi o mnie to nadal kontynuuję zatrudnienie i nie oznacza to pracy w ściśle określonych godzinach od - do.
      Aby zająć się sprawami Stowarzyszenia to trzeba mieć czas, no i jakieś doświadczenie w tego typu działalności.
      Profesjonalista mile widziany, myślę że ktoś taki na pewno się znajdzie.


      Usuń
  25. Nie szargajcie świętości. Smutne i przerażajace sa posty tyczce Pana Mariana. Opamiętajcie sie. Skąd tyle jadu i złośliwości ? Bez Mariana byłoby wielkie NIC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzaj, nikt niczego nie szarga, opanuj się. To, że ktoś nie pieje z zachwytu, nie oznacza jadu i złośliwości, tylko obiektywną wypowiedź.

      Usuń
    2. 21:38
      A ciebie zalewa że to p.Marian przejdzie do historii jako "Marian z Radomia" a ty pozostaniesz tylko anonimem.

      Usuń
    3. 21:38
      Tworzysz te wpisy i tworzysz.Tylko kto je czyta. Ja i może jeszcze 5-6 osob. Tak sławy nie zdobędziesz. Za późno...Miałaś swoje 5 minut trzeba je było wykorzystać jak na bloga zaglądały tłumy. No ale musiałabyś wtedy ściągnąć przyłbicę a na to jesteś za cienka.
      Miłych snów o potędze - bay,bay... :))))))))))))))

      Usuń
    4. 21:45
      Twoje czytanie w zupełności mi wystarczy, a te dodatkowe osoby to już prawdziwy tłum! Pochlebiasz mi!
      "Nie rozgłos, nie sława,
      Młodym być i więcej nic
      Że srebro i złoto to nic,
      Chodzi o to, by młodym być i więcej nic!
      Nie rozgłos, nie sława, nie stroje, zabawa,
      Lecz młodym być i więcej nic!
      A jeszcze do tego mieć kogoś bliskiego
      I kochać go, i więcej nic!
      Najbiedniejszym być. najskromniejszym być,
      Ale mieć przed sobą świat,
      Zakochanym być i kochanym być,
      I mieć wciąż dwadzieścia lat!

      Usuń
  26. Naprawde wystarczy wrzutka i jest temat.Prosze ile wpisów o tym kto się przyczynił do wygranej, itd...Chwała wszystkim, którzy się przyczynili do wygranej i należy dziękować za ten blog, poniewaz tu mozemy pisać ale bardzo źle gdy dochodzi do pyskówki. Wydaje mi się, że ktos specjalnie miesza byle nie zając się tym co jest dla nas istotne. Bardzo prosze o wiadomości i porade odnośnie rocz. 53. Z góry dziękuje. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  27. Do Teresy z 09:39 Święta prawda ten blog ma być dla osób które mogą podzielić się swoimi problemami a nie pyskówką i forum do obrażania innych . Tym którzy przyczynili się do wygranej należą się podziękowania
    Wszyscy odwieszeni skorzystali . Jak było źle to każdy dostał poradę i wsparcie. Tak to już jest z naszym narodem.Jednoczymy się w momencie gdy coś jest nie po naszej myśli a potem to już jeden dla drugiego wilkiem. Skąd u niektórych tyle złości .To chyba są osoby które nie lubią siebie i ludzi ,sfrustrowane ,rozgoryczone na wszystko i wszystkich a przecież wystarczy pomyśleć że życie to bal na który drugi raz nas nikt nie zaprosi i postarać się mieć więcej przychylności dla drugiego człowieka. Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
  28. Sprawą rocznika 53 powinien zająć się ktoś kto wie w jaki sposób to zrobić. Dlatego prosiłam o pomoc i radę. Gdyby wszyscy byli tak mądrzy to nie musieli by korzystać chocby z tego bloga (ja naprawdę korzystałam wiele). Nie dajmy się nakrecać, bo zdaje się, ze ktoś tu robi krecią robotę. Zbędne jest ubliżanie sobie nawzajem. Ja akurat nie jestem tak mądra i jesli nie skorzystam z gotowego to prosze mnie pokierować co dalej i gdzie się udac. Faktem jest, że przegoniono nas z tego bloga jak i to, że rządzi nami ekipa, która nic dla nas chyba nie zrobi. Ale do tej pory naszymi sprawami zajmowali się posłowie i senatorowie PIS i mysle, że ich nalezy poprzeć. Czemu my nie możemy być interesowni np. tak jak PO i PSL? Oni świetnie dbają o swoje interesy...
    teresa

    OdpowiedzUsuń
  29. Życie nie znosi próżni.Nie byłoby pana Mariana byłby pan Janek, lub jakiś inny pan.Sprawa zawieszenia emerytur od początku wyglądała na bezprawie i prędzej czy później wylądowałaby w TK.Fakt, pierwszy nagłośniony przez media był pan Marian,ale wiele emerytów podjęło wtedy walkę w sądach.Zatem wytykanie niewdzięcznikom,że podpięli się pod dzieło pana Mariana i nie chcą go czcić,jest delikatnie mówiąc szopką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja sprawa w SO była w lutym 2012r. a w SA w sierpniu 2012r. Nikt za mnie ani dla mnie sprawy nie wniósł i nie otrzymał dwóch wyroków oddalających.

      Usuń
    2. Też miałam sprawy (jak każdy z zawieszonych) w SO, SA i SN ale to że sądy nas lekceważyły to nie wina p.Mariana. Na blogu zawsze od p.Mariana, p.Krzysztofa oraz innych osób BARDZO życzliwych otrzymałam potrzebną pomoc. Wszelkie porady prawne oraz wzory pism dzięki którym mam zwróconą emeryturę.
      Będę zawsze i wszędzie powtarzała, że gdyby p.Marian nie rozpoczął walki to by nic nie było .
      Dlatego BARDZO DZIĘKUJĘ . Krystyna

      Usuń
  30. I teraz ukazuje się wdzięczność ludzka.Samo życie.Skąd ja to znam?

    OdpowiedzUsuń
  31. Sz Panstwo,mialem nie dyskutowac ,tylko wyjasnienie sa osoby ,ktore mi ,nam ,pomogly nie powiem kto,, by naglosnic w TVP 1 Teleleexpresie. wczesniej juz byl Krzysio kilka dni pozniej Jola i Adminka i blog ,prawnicy.,Tak wice marszalek KARCZEWSKI Sen Skorkiewicz tez Radom ,a ,,gotowca mial byl senator mec Zb Cichon z Krakowa CI co wczesniej mieli juz sprawy w sadach klamia ,, Mec Konrad Giedrojc ,pokazal nam droge zaczely sie pozwy i sprawy ,przegrywane ,a mec Karolina Miara uczyla nas pisac pozwy itp,,Wszyscy mielismy taka wiedze prawna jak np o astronomi,nauczylismy sie jedni wiecej drudzy wcale ,,ale jak po meczu z niemcami wynik! Pozytywny! Tak. Co do rejstracji STOWARZYSZENIA popelnilem ,blad uczestnicy ale nie wszyscy nie zgodzili sie na zproszenie,zatrudnienie prawnika ,kasa!!! to,,spadlo na ,,biedna ,,adminke ,moze sie pomylila o jedno slowo moze nie ,prawnicy z ktorymi konsultowalem ,maja rozne zdania! co dalej zalezy wyłcznie od Panstwa! Tu bede Bufonem a kto mnie zna wie ze nie jestem ,moze szkoda !,prosze poczytac Gazete Prawna kto zapoczatkowal akcje a ze dolaczyli wspaniali ludziea ze dolaczyli wspaniali ludzie to wygraliscie gratuluje taktu anonimowym z komleksami milej niocy

    OdpowiedzUsuń
  32. kochani po co te kłótnie nasz blog jest po to by sobie pomagać a nie wyciągać jakieś brudy,osądzać ludzi najpierw spójrzmy na siebie a potem oceniajmy innych

    OdpowiedzUsuń
  33. Oczywiście zaczął p. Marian, pomagał dużo p.Krzysztof ale najwięcej pomagała emerytom kochana pani Daniela za co jeszcze raz z szczerego serca dziękuję.
    Danielo życzę dużo zdrówka i pozdrawiam.
    ANNA

    OdpowiedzUsuń
  34. To prawda. Ja wszystkim bardzo dziękuję, Panu Marianowi również. Zawieszonej emerytury jeszcze nie otrzymałam. Wniosek złożyłam 07.08. 2014r.
    Jestem osobą samotną. otrzymane pieniądze jako darowiznę podaruję dzieciom.
    W ten sposób uniknę podatku 32%. Co o tym sądzicie. Maria 2014.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiscie, ze tak! ale pamietaj ze obdarowany musi ten twój strzyk pieniezny zglosic do us. no chyba ze strzykniesz mniej niz 9 tysiakow, powyzej bedzie podatek placil ten obdarowany. sa terminy nawet kiedy bez podatku. pozdrawiam poczytaj szczesliwa,jak to jest,bo mozesz dzieci narazic na zbedne koszta.............emeryt

      Usuń