25 czerwca 2013

Emeryci alarmują. Sprawa zawieszonych świadczeń z ZUS nadal nie jest rozwiązana

 Gazeta prawna
Publikacja: 25 czerwca 2013

Bożena Wiktorowska



Nadal nie jest rozwiązana sprawa wypłaty zaległych świadczeń zawieszonych im przez ZUS na podstawie przepisów uznanych za niekonstytucyjne. W sądach ubezpieczeń społecznych część uprawnionych wygrywa sprawy, otrzymując zaległe emerytury za okres prawie 14 miesięcy. Zdarza się jednak także, że pozwy takie są oddalane. Z tego powodu niezbędna jest interwencja rządu, aby uporządkować, kto i jakiej wysokości może otrzymać wstrzymane wypłaty.

– Seniorzy są grupą wymagającą specjalnej ochrony ze strony państwa. Z tego względu resort pracy podjął się przygotowania ustawy określającej zasady wypłaty zawieszonych świadczeń. Jej projekt ustawy powinien być skierowany do konsultacji w połowie lipca – zapewnia Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Różne oceny

Przyczyną zamieszania jest art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 257, poz. 1726). Na jego podstawie do ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wprowadzono art. 103a. Przepis ten zaczął obowiązywać od 1 stycznia 2011 r. Na jego podstawie zawieszano wypłatę emerytur bez względu na wysokość przychodów, jeśli uprawniony nie zwolnił się z pracy i łączył ją z pobieraniem świadczenia.
Ustawodawca nałożył na emerytów obowiązek dostarczenia do końca września 2011 r. świadectwa pracy potwierdzającego zakończenia zatrudnienia. Jeśli dorabiający nie wywiązał się z tego obowiązku, ZUS zawieszał mu wypłaty, poczynając od 1 października 2011 r.
Przepisy te zostały jednak uznane jako niezgodne z ustawą zasadniczą. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w tej sprawie 13 listopada 2012 r. (sygn. akt K 2/12). Po jego publikacji ZUS wznowił wypłatę zawieszonych świadczeń, poczynając od 22 listopada 2012 r. Nie została jednak rozwiązana sprawa zaległych pieniędzy. Co więcej, z punktu widzenia przepisów utrata mocy obowiązującego przepisu następuje dopiero z chwilą wejścia w życie orzeczenia TK, a nie wcześniej.
Profesor Marek Safjan nie ma wątpliwości, że takie orzeczenie ma charakter prawotwórczy. Także inni eksperci wskazują, że dopiero z dniem ogłoszenia następuje utrata mocy obowiązującego przepisu. Dopiero od tego momentu ma on wpływ na sytuację emerytów. Na ten aspekt zwróciło uwagę Rządowe Centrum Legislacyjne, jednocześnie wskazując konieczność zmiany przepisów. Nie zapadałyby wówczas różne wyroki sądów dotyczące zaległych świadczeń.

ZUS wypłaca

– Mnie się udało. Wygrałem w sądzie apelacyjnym z ZUS. I dzięki temu już otrzymałem zaległe wypłaty za okres od października 2011 r. – tłumaczy Marian Strudziński z Radomia, pracujący w urzędzie miasta emeryt, który w tej sprawie zapoczątkował ogólnopolską akcję przeciwko ZUS.
Wskazuje, że sądy przyznają prawo do wypłaty zaległych świadczeń wyłącznie osobom, które przeszły na emeryturę w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. W tym czasie obowiązywały bowiem przepisy umożliwiające łączenie aktywności zawodowej z pobieraniem świadczeń z ZUS. W ten sposób państwo chciało zachęcić osoby starsze do dłuższej pracy.
– Kiedy okazało się, że rząd zaczyna za wszelką cenę szukać oszczędności, zabrano nam prawa nabyte. I tylko dzięki wyrokowi trybunału, który uznał wspomniany przepis za niekonstytucyjny, nie tylko otrzymuję świadczenia na bieżąco, ale także dostałem zaległą wypłatę – dodaje Marian Strudziński.
Podkreśla, że do ZUS zgłaszają się także osoby, które były w podobnej sytuacji, ale nie podjęły wcześniej walki o odwieszenie emerytury. Nie chciały bowiem zostać zwolnione z pracy przez firmę, gdyby ta dowiedziała się o tym, że mają stałe źródło dochodu. Takie sytuacje nie należały do rzadkości.
– Kiedy po wyroku trybunału zakład rozpoczął wypłatę wszystkich zawieszonych świadczeń osobom, które nabyły prawo do nich przed 1 stycznia 2011 r., zaczęli się do mnie zgłaszać zainteresowani, którzy chcieli odzyskać zaległe emerytury. Tylko w Radomiu ujawniło się dziesięć takich osób. Ile ich będzie w całym kraju, trudno oszacować – zauważa Marian Strudziński.
Z danych ZUS wynika, że w październiku 2011 r. wstrzymano wypłatę świadczeń aż 35 tys. emerytom, którzy nie zwolnili się z pracy. Łączna kwota zawieszonych wypłat wynosi 813,1 mln zł (bez waloryzacji w 2012 r.).

Kasacja od wyroku

Ubieganie się o wypłatę nie jest proste. Niezawisłe sądy pracy i ubezpieczeń społecznych oceniają bowiem każdą sprawę indywidualnie.
– Docierają do mnie sygnały od emerytów o przegranych postępowaniach – zauważa Karolina Miara, adwokat z Warszawy, która pomaga grupie poszkodowanych przez zmianę przepisów.
Sądy nie zgadzają się na ich wznowienie wobec osób, które nabyły prawo do emerytury przed 8 stycznia 2009 r. Wówczas bowiem obowiązywały przepisy nakazujące zwolnienie się z pracy osobom kończącym aktywność zawodową. Tak było w przypadku sprawy rozpatrywanej przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu (wyrok z 7 marca 2013 r., sygn. akt III AUa 2/13). Sędziowie odmówili wznowienia sprawy przeciwko ZUS, bo zainteresowana nie nabyła prawa do świadczenia w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. Tym samym więc miała obowiązek rozwiązania stosunku pracy (jeśli chciała pobierać świadczenie). Co więcej, sędziowie zwrócili uwagę, że wiele osób błędnie utożsamia datę nabycia prawa do emerytury z terminem jej wypłaty.
– Może się zdarzyć tak, że osoba, która nabyła i zrealizowała prawo do świadczenia w okresie obowiązywania przepisów, które nie zmuszały do poinformowania o tym firmy, także przegra sprawę. W takiej sytuacji powinna złożyć kasację do Sądu Najwyższego – dodaje Karolina Miara.
Z odwołania do SN chciał skorzystać też ZUS (wyrok z 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt II UK 299/12). Sprawę, o której już informował DGP („ZUS przegrywa w sprawie zawieszenia emerytury”, DGP nr 119/2013), przegrał.
– Także w mojej sprawie ZUS złożył kasację. Czekam więc na nową ustawę, która raz na zawsze rozwiąże problem z zaległymi wypłatami – dodaje Marian Strudziński.

Sprzeczne wyroki ws. zawieszonych emerytur



W sądach zapadają sprzeczne wyroki dotyczące tego, czy emeryci, którym ZUS niesłusznie zawiesił w 2011 r. wypłatę emerytury, mają szanse dostać wyrównanie za okres zawieszenia. W podobnych sprawach jedni wygrywają, inni przegrywają.
Niedawno Sąd Okręgowy w Legnicy orzekł, że emeryt, któremu ZUS niesłusznie zawiesił w 2011 r. wypłatę emerytury, nie dostanie wyrównania za okres zawieszenia. Nie wszystkie sądy są tego samego zdania.

Chodzi o skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 13 listopada ub.r., w którym Trybunał uznał, że niezgodny z konstytucją jest przepis, który w 2011 r. zmusił do rozwiązania umów o pracę tych pracowników, którzy już wcześniej uzyskali prawo do emerytury. Na skutek tego przepisu, jeśli ktoś po 1 października 2011 r. nie rozwiązał umowy o pracę - choćby na jeden dzień - ZUS zawieszał mu wypłatę emerytury.

Po wyroku Trybunału emeryci mieli miesiąc na złożenie wniosku, który przywróciłby im prawo do emerytury. W takiej sytuacji ZUS przywracał im prawo do emerytury, ale dopiero od ogłoszenia wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Nie zgadzał się na wypłatę wyrównania za okres zawieszenia, co spowodowało, że emeryci zaczęli pozywać ZUS do sądu.
Brak jednomyślności
Ci, którzy składali pozwy do Sądu Okręgowego w Legnicy, dotychczas przegrywali, bo legnicki sąd konsekwentnie stoi na stanowisku, że emeryci nie mają prawa do wypłaty emerytury za okres zawieszenia, a tylko od dnia ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw, tj. od 22 listopada 2012 r.

W dotychczasowych wyrokach sąd uzasadniał to tym, że Trybunał nie orzekł, iż jego orzeczenie ma moc wsteczną, tj. by miało zastosowanie do zdarzeń przed dniem jego publikacji w Dzienniku Ustaw. Jeśli intencją Trybunału było, by jego wyrok odnosił skutki wstecz, musiałby to wyraźnie wskazać - argumentował legnicki sąd.

Inaczej - korzystnie dla emerytów - orzeka Sąd Okręgowy w Białymstoku. W wydanych dotychczas wyrokach sąd zasądzał emeryturę również za okres wstecz, czyli za cały okres bezprawnego jej zawieszenia. Białostocki sąd stoi na stanowisku, że w tej sytuacji "moc odzyskuje" poprzedni stan prawny, ze skutkiem wstecznym.


Nie ma również jednomyślności sądów co do tego, którym emerytom niesłusznie ZUS zawiesił emeryturę. TK odniósł się w swoim wyroku do osób, które uzyskały prawo do emerytury w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. Przed 2009 r. obowiązywał bowiem inny stan prawny - taki sam, jak obecnie - zmuszający emerytów do rozwiązania umowy o pracę choćby na jeden dzień.

Z tego powodu Sąd Okręgowy w Słupsku orzekł pod koniec maja, że osoba, która nabyła prawo do emerytury przed 8 stycznia 2009 r., powinna była rozwiązać umowę z pracodawcą i jej listopadowy wyrok TK w ogóle nie dotyczy.

Tak samo słupski SO orzekł w sprawie emeryta, który uzyskał prawo do emerytury w 2008 r., ale ponieważ nie rozwiązał wówczas umowy o pracę, ZUS zawiesił mu emeryturę. Potem, gdy przepis się zmienił i nie było już takiego obowiązku, ZUS zaczął mu wypłacać emeryturę, a następnie - z powodu kolejnej zmiany przepisów - znów ją zawiesił, tym razem od 1 października 2011 r. W tej sprawie słupski sąd uznał, że wyrok TK również nie ma zastosowania. Na podobnym stanowisku stoi Sąd Apelacyjny w Łodzi.

Inaczej orzekł Sąd Apelacyjny w Szczecinie w sprawie emerytki, która prawo do emerytury uzyskała w 2007 r. Jej również ZUS zawiesił od razu wypłatę świadczenia, bo - wbrew ówczesnym wymogom - emerytka nie rozwiązała umowy o pracę. Potem, dzięki korzystnej zmianie przepisów, emerytka zaczęła dostawać emeryturę, a następnie - na skutek kolejnej zmiany przepisów - ZUS znów ją zawiesił, od 1 października 2011 r. W tej sprawie Sąd Apelacyjny w Szczecinie uznał, że ZUS ma wypłacić emerytce świadczenie za okres zawieszenia od 1 października 2011 r.


ZUS przegrywa w sprawie zawieszenia emerytury

Bożena Wiktorowska

Obowiązek rozwiązania stosunku pracy z dotychczasową firmą dotyczy wyłącznie osób, które nabyły prawo do emerytury od 1 stycznia 2011 r. Tak orzekł SN

Ubezpieczona urodzona w 1953 r. nabyła prawo do emerytury 1 marca 2009 r. W tym okresie obowiązywały przepisy umożliwiające łączenie pobierania świadczenia z ZUS z pracą zawodową bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy z dotychczasową firmą. Od 1 stycznia 2011 r. zaczął obowiązywać art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 257, poz. 1726). Na jego podstawie do ustawy emerytalnej wprowadzono art. 103a, zgodnie z którym prawo do emerytury uległo zawieszeniu bez względu na wysokość przychodów z pracy, jeśli emeryt nadal kontynuował zatrudnienie u swojego pracodawcy bez rozwiązania umowy.
Ustawodawca nałożył zatem na emerytów obowiązek wyboru: praca czy pobieranie świadczenia (do końca września 2011 r.). Na podstawie tych przepisów ZUS zawiesił zainteresowanej wypłatę świadczenia od 1 października 2011 r.
Ta odwołała się od tej decyzji, ale sąd I instancji oddalił jej odwołanie. Jego zdaniem ZUS prawidłowo wstrzymał wypłatę świadczenia. Ubezpieczona złożyła więc apelację. Po zbadaniu sprawy sąd apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję. Uznał bowiem, że organ rentowy nie miał prawa do zawieszenia wypłat. W aktach sprawy nie było żadnych dokumentów potwierdzających zawiadomienie zainteresowanej o zmianie przepisów w ciągu 30 dni od wejścia w życie ustawy. A zawieszenie świadczenia było możliwe wyłącznie w sytuacji, gdy mimo skutecznego powiadomienia o nowym obowiązku ubezpieczona nadal kontynuowałaby zatrudnienie.
ZUS od tego wyroku złożył skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy oddalił ją, chociaż zarzuty zakładu dotyczące braku obowiązku powiadamiania o zmianie przepisów zostały uznane za słuszne. Sędziowie wskazali, że organ rentowy nie prowadzi rejestru wszystkich emerytów pobierających świadczenia przyznane bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy. Mimo to sędziowie musieli uwzględnić wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 listopada 2012 r. ( sygn. akt K 2/12). Tym samym obowiązek rozwiązania stosunku pracy nie ma zastosowania do osób, które nabyły prawo do emerytury w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. Zaś zwolnić z pracy muszą się ci zatrudnieni, którzy nabyli prawo do emerytury, poczynając od 1 stycznia 2011 r.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt II 299/12.

Od Aminki:
Przytoczony wyrok Sądu Najwyższego mam, postaram się zamieścić go jeszcze dziś.

 

 



22 czerwca 2013

Informacje od Pani Barbary



Jakiś czas temu wysłałam email do Kancelarii Prezydenta w sprawie zawieszonych emerytur,
moja intencją była krytyka wydawanych bubli prawnych i teraz marnotrawienie kasy podatników
na sądy, które i tak wyroki wydają „samorządnie , niezależnie” tzn jak chcą.
Otrzymałam odpowiedź z MP i PS która w całości przepisałam.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej
Departament Ubezpieczeń Społecznych
ul.Nowogrodzka 1/3/5, 00-513 Warszawa, tel.+ 48 22 661 1738, fax +48 22 661 1736
www.mpips.gov.pl;E-Mail:info@mpips.gov.pl

                                                                            Warszawa , 14 czerwca 2013r,
Pani ...................
znak: ..................

         W odpowiedzi na Pani wystąpienie , przesłane przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w sprawie wykonania wyroku Trybunał Konstytucyjny z dnia 13 listopada 2012r., syg.K2/12 uznającego art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998r, o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011r., bez konieczności
rozwiązania stosunku pracy za niezgodny z Konstytucją, Departament Ubezpieczeń Społecznych
uprzejmie wyjaśni, co następuje.
            Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 listopada 2012r. został ogłoszony    w Dzienniku Ustaw w dniu 22 listopada 2012r. W związku z faktem, iż wyrok nie odnosił się do kwestii wyrównania świadczeń emerytalnych zawieszonych od dnia 1 października 2011 r., niezwłocznie po jego ogłoszeniu w dniu 29 listopada 2012 r. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zwróciło się do Rządowego Centrum Legislacji z prośbą o zajęcie stanowiska dotyczącego rozstrzygnięcia kwestii zaistniałych po wejściu w życie wyroku. W dniu 28 lutego 2013 r. Rządowe Centrum Legislacji przekazało Ministrowi Pracy i Polityki Społecznej swoje stanowisko w przedmiotowej sprawie.
                 Z analizy wyżej wskazanego stanowiska wynika, iż osobom zainteresowanym przysługuje prawo do wypłaty zawieszonej emerytury wyłącznie od dnia ogłoszenia wyroku
Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw, tj. od dnia 22 listopada 2012 r. Rządowe Centrum
Legislacji nie ma bowiem wątpliwości, iż co do zasady regulacja traci moc obowiązującą  - w związku ze stwierdzeniem niekonstytucyjności – z chwilą wejścia w życie wyroku Trybunału
Konstytucyjnego. Orzeczenie stwierdzające niezgodność określonego przepisu z Konstytucją
wywiera skutki prawne od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, a więc na przyszłość. Utrata mocy
obowiązującej określonego przepisu nie oznacza unieważnienia  istniejącego wcześniej stanu prawnego. W opinii Rządowego Centrum Legislacji za niewątpliwy należy uznać prospektywny
skutek wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 listopada 2012r., uprawniający organ rentowy do podjęcia na bieżąco wypłat emerytur, zawieszonych na podstawie
niekonstytucyjnej normy.
                    W przesłanej opinii Rządowego Centrum Legislacji podkreślono jednocześnie, że
instrumenty umożliwiające dochodzenie wyrównania świadczeń emerytalnych za okres wsteczny
powinny być wywodzone na gruncie obowiązujących przepisów kodeksu postępowania cywilnego
oraz kodeksu postępowania administracyjnego. Przepisy zawarte w art. 401 1 k.p.c. art. oraz 145a
k.p.a. wskazują na możliwość wznowienia postępowania w przypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją. Skuteczne dochodzenie
roszczeń z tytułu wstrzymania wypłaty emerytury możliwe jest wyłącznie przez zastosowanie wyżej wskazanych instrumentów.
         Ponadto, Rządowe Centrum Legislacji wskazało, że ustawodawca mógłby uznać za właściwe
podjęcie działań legislacyjnych niwelujących negatywne skutki działania niekonstytucyjnej regulacji. W związku z tą sugestią, Minister Pracy i Polityki Społecznej zwrócił się do Szefa
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z prośbą o uwzględnienie w wykazie prac legislacyjnych
Rady Ministrów takiego projektu ustawy.
  Stosowny projekt został wpisany do wykazu prac legislacyjnych. Obecnie dobiegają końca prace
legislacyjne mające na celu przygotowanie projektu ustawy regulującej wyżej wskazane zagadnienie.
                  Projekt ten, na przełomie czerwca  i lipca br., zostanie skierowany do konsultacji społecznych  oraz zamieszczony na stronie internetowej Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej
/ Biuletynie Informacji Publicznej /.
               W związku z powyższym , Departament Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnia, że
Ministerstwo podjęło wszelkie możliwe działania, będące w zakresie jego kompetencji,
w celu prawidłowej realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 listopada 2012r.
                                                                               Zastępca Dyrektora Departamentu
                                                                                      Zbigniew Januszek

Do wiadomości:
Kancelaria Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej
Biuro Listów i Opinii Obywatelskich.


Musimy pamiętać ażeby wyrazić swoje opinie i zwerbować społeczność .Znając rzeczywistość
napiszą, że opinia społeczna była przeciwna, ażeby wypłacić zaległe emerytury.

Basia

20 czerwca 2013

O rozprawie w Sądzie Apelacyjnym Białystok

Dnia 19.06.2013 miałam rozprawę w SA w Białymstoku. Sprawę wygrałam. ZUS musi mi zwrócić zaległą emeryturę i wydać decyzję w sprawie odsetek.
Cieszę się bardzo ale też zdaję sobie sprawę, że ZUS w każdej sprawie przegranej wnosi kasację. Dlatego też, od razu złożyłam w biurze podawczym podanie o uzasadnienie.
Rozprawa trwała niedługo, była również pani pełnomocnik ZUS.
Jak większość wygranych w SA, ja jestem z tych "po", emeryturę zaczęłam pobierać od marca 2009r.I zwykła kolejność sądowa: przegrana w SO w Suwałkach, przegrana w SA w czerwcu ubiegłego roku. Emerytura wznowiona od listopada 2012 r.
A teraz o przebiegu rozprawy.
Po potwierdzeniu moich wniosków od razu sama zaczęłam mówić o meritum sprawy. Nie posiłkowałam się żadnymi  sygnaturami ani przepisami, mówiłam swoimi słowami.
Powiedziałam, że Państwo mnie skrzywdziło i oszukało. Państwo zawarło ze mną umowę. Ja, ufając Państwu, podjęłam różne życiowe decyzje.I nagle Państwo zerwało ze mną umowę, nie troszcząc się o mnie.Powiedziałam, że nie korzystałabym z wcześniejszej emerytury, gdybym wiedziała, że emerytura wkrótce może być mi odebrana. Gdybym odeszła teraz na emeryturę powszechną, to jej wysokość byłaby wyższa o ok. 400-500 zł od tamtej, naliczonej w marcu 2009r.
Dodatkowo mój rocznik został pokrzywdzony sposobem naliczania emerytury powszechnej, teraz chcą mi odebrać wcześniej pobierane świadczenia od kapitału początkowego. I znowu 400-500 zł mniej. Dane te zaczerpnęłam z porad znajomych z bloga, gdyż ZUS nie mógł mi wyliczyć potrzebnych danych z powodu braku dokumentów, które znajdują się w SA.
Pani pełnomocnik ZUS wnosiła o oddalenie sprawy, gdyż wyrok TK działa od dnia ogłoszenia.
Jeszcze raz poprosiłam o głos i powiedziałam, że nie można tak odbierać wyroku TK.  Że ustawa jest niekonstytucyjna od chwili jej uchwalenia a nie ogłoszenia. I prowadzić to
może do wielu nieprawidłowości. Wiele złych ustaw można przeforsować w Sejmie szukając dodatkowych łatwych piniędzy , potem TK je naprawi, może po kilku latach a ludzie będą nadal skrzywdzeni. No i że nie można tak traktować emerytów, którzy po 40 lat przepracowali. Dodałam, że ja jeszcze pracuję.
Wyrok był po kilku minutach.
Na pewno trzeba być na sprawie, nawet ci, którzy są "po". Chociaż wyrok w niektórych sądach jest ustalony, to myślę, że sędziowie mają przygotowane po 2 różne postanowienia i czasem może być decydujące podejście zainteresowanego, bo to jego interes zadbać o swoje sprawy.

19 czerwca 2013

Wygrana!

Drodzy Państwo!
W dniu dzisiejszym w  Sądzie Apelacyjnym Białymstoku odbyła się rozprawa mojej mamy.
Z radością ogłaszam, że mama 
WYGRAŁA
ZUS musi jej zwrócić emeryturę.
Dokładny raport ze sprawy jutro.

16 czerwca 2013

Słów kilka o sprawach bieżącychSłów kilka o sprawach bieżących 2

Drodzy Państwo!



W związku z przeładowaniem komentarzy pod poprzednim
postem bardzo proszę o przeniesienie dyskusji pod ten post.



Adminka Izabela

12 czerwca 2013

Słów kilka o sprawach bieżącychSłów kilka o sprawach bieżących




       Pisanie, robienie wielkiej afery na całą Polskę wobec nic nie znaczącego nieprawomocnego wyroku małego Sądu Okręgowego w Legnicy budzi moje niekłamane zdziwienie. A niektórzy blogowicze też dają się w to wciągać. Takich orzeczeń o momencie obowiązywania wyroku TK od 22 listopada 2012 roku,  jak wiemy z bloga, jest w polskich sądach już od dawna co najmniej kilka, nasi blogowicze o tym pisali i nie podniecajmy się tym legnickim wyrokiem,  będzie pewnie apelacja emeryta. Co do daty obowiązywania wyroku TK inne zdanie ma sam TK, inne SN, więc nie ma co się dziwić temu sędziemu i na tym dyskusję na ten temat proponuję zakończyć , a i tak o wszystkim zdecyduje pewnie uchwała SN .
     Najważniejszą rzeczą są dziś dla nas informacje o pracach nad projektem ustawy rekompensacyjnej i w MPiPS i w Senacie. To budzi nadzieję, że jednak zaległe dostaniemy, wbrew poglądom niektórych „inteligentnych inaczej” sędziów oraz pismaków wypisujących ewidentne bzdury w mediach i  podpierających się opiniami „prawników” .
      Może się niektórzy oburzą się na mnie, ale jeśli ta ustawa powstanie, przejdzie całą drogę legislacyjną pomyślnie i oddadzą zaległe, czyli jak pisze red. Marczuk, około 800 milionów złotych, to ja bym proponował zakończyć dyskusję nad odsetkami od tych zaległych, tym bardziej, że ustawa musi objąć wszystkich, czyli i tych obecnie pracujących emerytów i tych co zakończyli aktywność zawodową po 1.10.2011 roku. Nie wiem, trudno to wyrokować, co postanowią w sprawie tych co byli „prawomyślni” i do końca września 2011 roku  „grzecznie” odeszli na emeryturę. Te odsetki mogą sięgnąć 150-200 milionów złotych, a tego już pewnie minister Vincent by nie przeżył. Bardzo się boję, żeby sprawa odsetek nie „upupiła” całej ustawy. Myślę , ale to tylko moje zdanie, że naprawdę te odsetki możemy sobie darować jeśli wypłacą zaległe, bo to zbyt mała kwota, żeby dla niej ryzykować całą zaległą emeryturę.
         Śledźmy więc co się w sprawie tej ustawy będzie działo, bo to jest dziś dla nas najważniejsze, sądy będą sądziły jak sądzą „ od sasa do lasa” i „każdy wuj na swój strój”, czyli tak, jak dany sędzia rozumie, nie płaczmy na blogu, że nie przyjmują naszych argumentów, bo każda próba polemiki, zwłaszcza z SA, to próżne walenie głową w mur i kopanie się z koniem, takie jest niestety prawo w tym kraju, pozwala robić sędziom co chcą (niezawiśli)  i musimy się z tym pogodzić, ale oczywiście zarówno apelować i składać kasacje, czekając na efekt prac nad ustawą rekompensacyjną.
pozdrawiam wszystkich
Krzysztof

Rząd odda świadczenia, odsetki już niekoniecznie

Artykuł ze strony Rzeczpospolita
Bartosz Marczuk

Resort pracy na przełomie czerwca i lipca wyśle do konsultacji projekt ustawy zakładający zwrot dorabiającym emerytom około 800 mln zł.
Emerytów, którzy nie zwolnili się z pracy i którym ZUS bezprawnie wstrzymał wypłatę świadczeń, może niepokoić najnowsze orzeczenie Sądu Okręgowego w Legnicy. Wskazał on w poniedziałek, że nie należy się im wyrównanie zaległych świadczeń. Jak ustaliliśmy jednak w resorcie pracy, rząd zamierza przygotować projekt, który da emerytom rekompensatę. Co więcej, nad takimi rozwiązaniami kończy też prace Senat.
Sąd odmawia
Legnicki sąd uznał, że emerytura należy się dopiero od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego. To jedno z pierwszych orzeczeń dotyczących skutków wyroku TK z 13 listopada 2012 r. (sygn. K 2/12). Uznał wtedy, że art. 28 w związku z art. 6 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (DzU nr 257, poz. 1726) jest niezgodny z ustawą zasadniczą. Sprawa dotyczy emerytów, którzy najpierw (od 8 stycznia 2009 r.) mogli otrzymywać świadczenie z ZUS bez konieczności rozwiązania stosunku pracy, a następnie prawo to im zostało odebrane (od stycznia 2011 r.) i do końca września 2011 r. mieli wybrać: etat lub świadczenie.
Po wejściu w życie wyroku TK (od 22 listopada 2012 r.) osoby, które wystąpiły do ZUS, a wcześniej wybrały etat zamiast emerytury, miały odwieszane świadczenia. ZUS podejmował jednak ich wypłatę od daty wejścia w życie orzeczenia TK. Nie było wiadomo, co z wypłatami za okres październik 2011 r. – listopad 2012 r., i to właśnie tego okresu dotyczy wyrok legnickiego sądu.
Mimo tego wyroku rząd nie wycofuje się z naprawienia szkody, jaką wyrządził emerytom. Sprawa dotyczy ok. 30 tys. osób.

Dwa projekty

– Pracujemy nad projektem ustawy, która da emerytom prawo do zwrotu świadczeń – mówi Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej. – Wyjdzie do konsultacji na przełomie czerwca i lipca, wymaga sporo pracy.
Nie jest jeszcze znany ostateczny koszt dla budżetu, ale z szacunków ZUS wynika, że może to być ok. 800 mln zł. Ministerstwo przewiduje zwrot nominalnej części świadczenia, odsetki za niesłuszne jego wstrzymanie, w dobie trudnej sytuacji budżetu, mogą się w projekcie nie pojawić.
Emerytów nie do końca zadowala ta informacja.
– Skazuje się nas na dochodzenie oczywistych praw w sądach, rząd, zwlekając z rozwiązaniem tego problemu, musi zdawać sobie sprawę, że wiele osób nie doczeka zwrotu – mówi pan Marek z Warszawy.
Pocieszeniem dla emerytów może być fakt, że nad odpowiednimi zmianami pracuje też Senat.
– Przygotowaliśmy już projekt ustawy – mówi senator Piotr Zientarski, przewodniczący Komisji Ustawodawczej. Senatorowie wysłali ją do konsultacji resortu pracy, ale nie mają odpowiedzi. Oczekuję, że otrzymamy ją w ciągu dwóch tygodni. Nawet gdyby nie nadeszła, kieruję projekt do pierwszego czytania – zapewnia senator.
Projekt przewiduje zwrot świadczeń nominalnych, co do odsetek nie zapadła decyzja, wciąż trwają konsultacje.